Sprawa ma się tak, że od już bardzo dawna cierpię na katar, szczególnie zimą i w ogóle jak temperatury nie się powiedźmy letnie. Czasami też boli mnie to miejsce typowe dla zatok nad nosem. Jak wejdę z zimnego do gorącego to mi od razu leci z nosa, przy uprawianiu sportu praktycznie nie mogę oddychać przez nos bo jest on zapchany i też dokucza katar. W zasadzie to słabą mam drożność i zawsze 2 dziurki są przytkane i czuć opór. Mam stwierdzone przewlekłe zapalenie zatok, będę miał też zabieg prostowania przegrody. Mam uczucie, zalegania w gardle, kulki. Laryngolog stwierdził też zapalenie gardła, ale nie mam pewności czy faktycznie coś spływa i powoduje to uczucie w krtani/gardle. Nie dostałem skierowania na żadne badanie, tylko nasometin, płuczę też codziennie wieczorem zatoki irigasinem, a także przepisany mam anesteloc bo powiedziałem, że lecze się też u gastro i mam refluks. Czy to dobre leki, nie powinienem dostać antybiotyków? Czy ta operacja w znieczuleniu miejscowym nie będzie jakoś straszna? Lekko się obawiam bo rozumiem, że będę w pełni świadomy co się dzieje i jakoś tak dziwnie czuć co w nosie jest robione i czy krew nie będzie mi spływać do gardła w czasie zabiegu? I oddychanie tylko przez usta rozumiem?
A ta kula w gardle to już nie wiem lecze się na wszystko bo i refluks, zapalenie zołądka, niedługo powtarzam badania komplet tarczycowy i wdrażam też leczenie, a rano strasznie piecze gardło jakby mi ktoś zapalkę wrzucił i chrypkę mam. Już nie mam pomysłu do wszystkie pasuje to cholerstwo chyba już nie minie