Dosc nietypowy problem:(

Choroby, leczenie zębów, przyzębia, języka, błony śluzowej, tkanek jamy ustnej, stawu skroniowo-żuchwowego.
iwanna2be3
Użytkownicy
Posty: 9
Rejestracja: 22 lis 2016, o 19:30

Dosc nietypowy problem:(

Post autor: iwanna2be3 » 22 lis 2016, o 19:51

WItam, zakladam nowy temat, bo dzis jestem tu poraz 1szy licze na jakies wskazowki, wiem ze tak czy siak musze chodzic do dentysty i chodze, ale jestem ciekawa czy ktos mial podobny problem.Otoz przechodze do sedna we wrzesniu mialam usuwana chirurgicznie 8 po prawej stronie na dole, wszystko wydawalo by sie ok, ale ponad tydzien temu, na na miejscu wyrwanego zeba zrobil mi sie babel, zaczelam Go masowac jezykiem i nagle trach peknal i cala buzie mialam we krwi, na drugi dzien znow mi sie to zaczelo dziac, wiec z ciekawosci zerklam a tam byl bialy babel i nawet mamie pokazalam zeby upewnic sie czy nie wyolbrzymiam tego, znowu pekl i ta krew :shock: za kazdym razem jak mi ten babel pekl, to siodemka przy dotyku, gryzieniu nawet przy myciu szczoteczka bolala, nie byl to bol taki ze bolalo caly czas, ale taki kujacy, pracuje nie moglam od razu isc do dentysty, zaczelam plukac szalwia, moja dentystka, ktora tego zeba nie wyrywala, bo to musial byc chirurg twarzowo-szczekowy, tak wiec Ona powiedziala ze mam jechac tam do tej poradni, tam mi od razu kazali przyjechac no i co dentystka, ktora mnie tam przyjela, mowi tak ze Ona nic nie widzi, zeby jakas ropa sie zbierala, bo fakt faktem od kad plukalam szalwia, nie pojawial sie babel, ale zab siodmy bolal, przy gryzieniu itd. Rozwiercila mi zaczela stukac w tego zeba, ale jak na zlosc w dzien nic nie czulam intensywnego, cos nie cos probowalam jej powiedziec, tak wiec kazala mi zrobic zdjecie rtg, i pojawic sie z nim, zrobilam to zdj Ona je uwidziawszy rozwiercila mi zeba, zaczela czyms przykladac i wtedy czulam to klucie, Ona tak jakby wiedzac mowi ze wie ze kuje, zaczela mi zakladac antybiotyk, ale i pytala czy ten bol jest lagodniejszy, ja raz rzeczywiscie bylo tak ze nie czulam bolu, a za chwile znow, ona zdziwona byla. No nic po tym jak zalozyla mi antybiotyk, powiedziala ze jak dalej bedzie bolec to mam go wydlubac, i niech sie odsacza, nie wiem czy chodzilo jej o rope czy o co, jeszcze w miedzy czasie cos powiedziala ze mi sie kieszonka zrobila. Tego samego dnia to byl czwartek, jeszcze wieczorem znow mnie kulo i pozniej w piatek i w sobbote, a w niedziele tak jakby mi przeszlo, wczoraj tez nie czulam bolu juz zaczelam sie cieszyc, pragne zaznaczyc ze ten antybiotyk cos nie cos wypadl, ale dzis jak zaczelam gryzsc znow na tej stronie to znowu boli cholera jasna. W czwartek ide d niej, boje sie ze powe ze mam leczyc to kanalowo, nie chce tego leczenia po pierwsze dlatego ze juz mam 4 zeby leczone kanalowo a to boli leczenie przy truciu, a pozatym drogie jest :? :? :? jakie moga byc tego skutki? aaa jak mialam usunieta ta osemke, to mialam wycieta torbiel przyzebna, a antybiotyku wtedy nie dostalam. Prosze pomozcie mi jakas rada <prosi> <prosi>

koronka

Re: Dosc nietypowy problem:(

Post autor: koronka » 23 lis 2016, o 06:54

Już udzieliłam odpowiedzi w innym temacie. Pozdrawiam.

taktojest
Użytkownicy
Posty: 3
Rejestracja: 24 lis 2016, o 12:52

Re: Dosc nietypowy problem:(

Post autor: taktojest » 24 lis 2016, o 13:03

z tego co piszesz moze wynikać że wdało sie zakażenie. dosc długo to trwa, pękajacy bąbel, nieciekawie. dziwne też że nie dostalaś antybiotyku wtedy po usunięciu, bo usuwanie ósemki to spore spustoszenie. moze skonsultuj się jeszcze w innym miejscu. polecam Ci moja klinikę jeśli jesteś z Warszawy, Anam, zajmuja sie także leczeniem błedów po innych. pzdr

iwanna2be3
Użytkownicy
Posty: 9
Rejestracja: 22 lis 2016, o 19:30

Re: Dosc nietypowy problem:(

Post autor: iwanna2be3 » 8 gru 2016, o 16:37

Ha dzieki jestem z okolic wadowic;) malopolskie:) Sprawa wyglada tak ze tam gdzie bylam wyrwac zeba, od poczatku bylo cos nie tak, niby ten prof. rzeznik, nie dal antybiotyku i to wiele osob mi mowilo ze jest dziwna rzecz, wycial mi torbiel o ktorej dowiedzialam sie od jego rozmowy z asystentkami, pozniej jak bylam w tej niby poradni stomatologicznej, tam przyjela mnie inna dentystka, napoczatku nie wiedziala jak sie do tej siodemki zabrac, a jesli chodzi o miejsce wyrwanego zeba nicnie bylo i tak chodzilam na 3 zabiegi z tym zebem, bo daleje dentystka nie wiedziala co sie dziej, za trzecim razem stwierdzila ze trzeba zeba leczyc kanalowo! a ja tego chcialam uniknac, no ale coz, niby zatrula mi zeba i powiedziala zetyle moze mi zrobic na nfz, a reszta prywatnie, powiedzialam jejze nie dam rade na ta chwile prywatnie bo z pieniazkami krucho, ale dobrze sie skladalo ze mialam kontrolna wizyte u swojej dentystki. Powiedzialm jej ze zab jest przygotowany do leczenia kanalowego Ale JA nie chce takiego leczenia, jednak moja dentystka powiedziala ze teraz juz trzeba Go leczyc kanalowo, bo jest zatruty, zaczela mi grzebac w tym zebie, okazalo sie ze jeden kanal jest nie zatruty i Go zatrula, dzis bylam u niej juz prywatnie zeby pomierzyc kanaly, na szczescie nic za to nie wziela, ale za leczenie kanalowo na nfz zaplacilam 200zl to i tak nie jest zle, bo podejrzewam ze zaplacilabym kolo 400-500 zl.

Jeszcze jak moj dentystka zobaczyla wynik badania histopatologicznego powiedziala ze dlatego mam leczenia kanalowe bo jakas jest tam sklonnosc ta torbiel cos dokladnie nie iwem o co choodzi, m. in. osemka gora po prawej stronie, 6 dol po prawej stronie, 7 dol po prawej stronie no i ten koszmarny zab, ktoryy jest juz na szczescie wyrwany, tez zapowiadal sie na leczenie kanalowe:)

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post