48h po zabiegu stulejki - obrzezanie

Choroby układu moczowo-płciowego, zaburzenia i potrzeby seksualne.
koral77
Użytkownicy
Posty: 3
Rejestracja: 21 mar 2019, o 18:15

48h po zabiegu stulejki - obrzezanie

Post autor: koral77 » 21 mar 2019, o 18:24

Witam, 48h przeszedłem zabieg stulejki całkowitej - jak to lekarz napisał w dokumentach obrzezanie.
Podczas wypisu po zabiegu dostałem informacje:
- zmiana opatrunku w dniu jutrzejszym (zmieniłem wczoraj wieczorem)
- użycie OCTENISEPTU podczas zmiany opatrunku oraz używanie tego podczas dbania o higienę
- w razie krwawienia ostry dyżur

Wizytę kontrolną mam dopiero 13ego kwietnia, gdyż lekarz który wykonywał zabieg stwierdził, że wizyta kontrolna miesiąc po zabiegu.

Wszystko przebiegło ok, nie zażywałem nawet żadnych środków przeciwbólowych. Po zmianie opatrunku wczoraj wieczorem, trochę mnie coś uwierało więc założyłem nowy dzisiaj rano. Natomiast w dzień zauważyłem że rana krwawi, podczas zmiany opatrunku zauważyłem, że sączy sie krew na górze członka patrząc od góry przy jednym chyba ze szwów. Reszta ok, ale przemyłem oceniseptem i założyłem opatrunek. W dzień i pare min temu zauważyłem że bandaż na opatrunku jest nieźle czerwony tzn, że nadal krwawi w tym miejscu co zauważyłem rano. Przy zdejmowaniu opatrunków pryskałem bandarz octeniseptem aby nie szarpać za opatrunek na siłe tylko aby ładnie odszedł. Teraz mam w planach dzisiaj przed snem zmienić opatrunek, oczyścić octeniseptem no i później założyć nowy opatrunek, aby móc go zmienić jutro wieczorem.
Natomiast niepokoi mnie to krwawienie. Z racji tego, że na wypisie mam że w razie krwawienia mam sie udać na ostry dyżur to nie wiem co mam robić. Czy zrobić tak jak napisałem powyżej i czekać gdyż rana po 48h jest świeża, czy działać z tym ostrym dyżurem niech ktoś to zobaczy ?
Jak uważacie ?

Reszta poza krwawieniem chyba wszystko ok, cały czas penisa noszę do góry, normalnie chodzę, ale nie przemęczam się gdyż mówił aby normalnie funkcjonować, ale się nie przemęczać. Opuchlizna też nie jest jakaś mega wielka.

Później przy zmianie opatrunku mogę zrobić fotki i dorzucić jeśli to w czymś pomoże.

Będę bardzo wdzięczny za podpowiedzi.

Pozdrawiam

koral77
Użytkownicy
Posty: 3
Rejestracja: 21 mar 2019, o 18:15

Re: 48h po zabiegu stulejki - obrzezanie

Post autor: koral77 » 21 mar 2019, o 22:45

NA chwile obecną wygląda to tak:

Kod: Zaznacz cały

imgur.com/V6R7aFZ

Kod: Zaznacz cały

imgur.com/MVLXlYC

Kod: Zaznacz cały

imgur.com/NiFTJTZ

Kod: Zaznacz cały

imgur.com/rdTuxA3

Kod: Zaznacz cały

imgur.com/k8Mupji
Na foto widać miejsce krwawienia, wszystko by było ok, gdyby nie to krwawienie z tego jednego miejsca ;//// nie wiem co myśleć i robić.
Jak to w ogóle według Was wygląda ? 54h dokładnie po zabiegu…

Będę wdzięczny za jakiekolwiek porady… Na chwilę obecną zmieniłem opatrunek, spsiukałem Octeniseptem, delikatnie podotykałem i tam gdzie mogłem to przetarłem gazą i zakręciłem nowy suchy opatrunek. Boję się, że jak rano wstane opatrunek znowu będzie mocno świeżo czerwony ://///
Co radzicie ?

koral77
Użytkownicy
Posty: 3
Rejestracja: 21 mar 2019, o 18:15

Re: 48h po zabiegu stulejki - obrzezanie

Post autor: koral77 » 22 mar 2019, o 08:25

Na noc tak jak pisałem założyłem nowy opatrunek, rano jak wstałem widać na opatrunku, że krwawiło w nocy, ale opatrunek jest zakrwawiony taką nie świeża krwią jak wczoraj w dzień, że było świeżo czerwone więc może troche zastopowało. Rano nie wymieniałem opatrunku aby tam nie grzebać w koło i pomyślałem, żeby zmienić wieczorem. Czyli po 24h. Nie wiem czy to dobry pomysł, no ale zobaczymy. A jak to ogólnie wygląda patrząc po foto ?

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post