Re: Spastyka przy DPM
: 22 lut 2017, o 18:39
Po prawie 5 miesiącach od operacji po endo niestety postepów nie ma.Nadal siedzenie w wózku.Mimo prowadzonej ciągłej rehabilitacji 3 x w tygodniu poprawy specjalnej nie ma.Widoczny problem siedzi w głowie.Nadal zwiększone jest napięcie mięśni mimo przyjmowania Sirdalud 4 mg w dawce 2 x po półtabletki Venlectine 1 x 150mg i 1 x 75 mg dziennie oraz Abofam 3 x po pół tabletki.
Tydzień temu miała ostrzyknięcie Toksyną botulinową-2 ampułki w udo .Za tydzień ma mieć założony gips w celu wyprostowaniu nogi w kolanie kolejny etap terapii.Termin do neurologa przedłuża sie przez chorobę lekarki.Zaczęłam rozglądać sie za innym neurologiem z myślą o takim ,który ma doświadczenie w DPM,ale np w necie nie ma takiej informacji.Profesor ortopeda podał nazwisko neurologa dr Adama Niezgody.Z opinii ,które czytałam to mnie nieco odstrasza i sam dr nie podaje takiej specjalizacji.Psychiatra nie sugeruje konsultacji z neurologiem.
Czuję sie coraz bardziej bezradna.Czy jest ktos ,kto może mi pośrednio pomóc ?Wciąz mam wrażenie,żedotychczasowe leczenie nie przynosi efektów.wiem że potrzeba czasu,ale odnoszęwrażenie jakby to były wciąż pół środki.Z drugiej strony brak jej woli staje sie pracą na ugorze.
W rozmowie z rehabilitantem -stwierdza maleńki kroczek do przodu po jego 5 tygodniach pracy :roll: .Jednak bezczynne siedzenie w wózku z nogą podwiniętą wciąż powoduje jej przykurcz i słabe krążenie.Chciałabym trafić do neurologa przed założeniem gipsu,a kolejny raz przełożono mi termin wizyty na dzień później czyli juz po założeniu gipsu.
Jutro mamy pójść na wizytę do psychloga tez przez chorobę psychologa przełożona na dalszy termin.
Wszystko wydłuża się i nie widzę postępu.Powrót do jej upragnionego mieszkania to chyba już tylko jest symboliczny,bo z jej strony nie widać żadnej mobilizacji.
Napięcie mięśni nie tylko w nodze z przykurczem jest spore ,leki przyjmowane nie przynoszą poprawy.Czy jest szansa ,że to może ulec zmianie-poprawie?Jej lęk przed staniem jest tak wielki że wprost niewytłumaczalny i też leki nie przynoszą poprawy.
Tydzień temu miała ostrzyknięcie Toksyną botulinową-2 ampułki w udo .Za tydzień ma mieć założony gips w celu wyprostowaniu nogi w kolanie kolejny etap terapii.Termin do neurologa przedłuża sie przez chorobę lekarki.Zaczęłam rozglądać sie za innym neurologiem z myślą o takim ,który ma doświadczenie w DPM,ale np w necie nie ma takiej informacji.Profesor ortopeda podał nazwisko neurologa dr Adama Niezgody.Z opinii ,które czytałam to mnie nieco odstrasza i sam dr nie podaje takiej specjalizacji.Psychiatra nie sugeruje konsultacji z neurologiem.
Czuję sie coraz bardziej bezradna.Czy jest ktos ,kto może mi pośrednio pomóc ?Wciąz mam wrażenie,żedotychczasowe leczenie nie przynosi efektów.wiem że potrzeba czasu,ale odnoszęwrażenie jakby to były wciąż pół środki.Z drugiej strony brak jej woli staje sie pracą na ugorze.
W rozmowie z rehabilitantem -stwierdza maleńki kroczek do przodu po jego 5 tygodniach pracy :roll: .Jednak bezczynne siedzenie w wózku z nogą podwiniętą wciąż powoduje jej przykurcz i słabe krążenie.Chciałabym trafić do neurologa przed założeniem gipsu,a kolejny raz przełożono mi termin wizyty na dzień później czyli juz po założeniu gipsu.
Jutro mamy pójść na wizytę do psychloga tez przez chorobę psychologa przełożona na dalszy termin.
Wszystko wydłuża się i nie widzę postępu.Powrót do jej upragnionego mieszkania to chyba już tylko jest symboliczny,bo z jej strony nie widać żadnej mobilizacji.
Napięcie mięśni nie tylko w nodze z przykurczem jest spore ,leki przyjmowane nie przynoszą poprawy.Czy jest szansa ,że to może ulec zmianie-poprawie?Jej lęk przed staniem jest tak wielki że wprost niewytłumaczalny i też leki nie przynoszą poprawy.