Re: Ciągłe nadmierne odbijanie
: 16 lut 2016, o 15:53
Dzień dobry, może się podłącze pod temat. Od prawie 2 lat borykam się z problemami trawiennymi; trudności z odbiciem uwieranie w klatce przełyku i szyji- ulgę czasem przynosi ziewanie, wzdęcia, odbijanie gorzko-kwaśną treścią, cofanie napoju z powrotem do gardła podczas picia, powiększone nadbrzusze, bóle i palenie w klatce piersiowej i na całej długości pod żebrami bóle jelit, zaparcia z bardzo twardym stolcem i resztkami jedzenia. Do tego dochodzą wędrujące bóle i napięcie w ciele, mrowienia( język i klatka piersiowa) wywołane nagłymi zdarzeniami np. dzwonkiem do drzwi.
Stosowałem polprazol i pochodne, tribux, zirid, duspatalin. Trzymam się lekkostrawnej diety, z przewagą warzyw, ryżu gotowanych na parze, ostatni posiłek jem przed 19, neistety wpadłem w pewnego rodzaju obsesję na punkcie prawidłowości diety. Brak apetytu i dolegliwości żołądkowe nie pozwalają mi zjeść za dużo, więc większość czasu jestem głodny. Ostatnią gastroskopię miałem we wrześniu, nie wykazała żadnych zmian( w ocenie lekarza) poza obecnością znacznej ilości żółci w żołądku, usg w porządku. Dodam, że od ostatnich 2 lat żyję w stresie, kwestie związane ze zdrowiem pochłaniają znaczną część mojej uwagi, ale chciałbym znaleźć w końcu jakieś remedium.
Mam pytanie czy ktoś może spotkał się z podobnym zestawem symptomów, czy moglibyście polecić jakie działania podjąć, a z czym dać sobie spokój (czy gastroskopia po pół roku od ostatniej ma sens), jakie może być podłoże tych dolegliości.
Dzięki za poświęcony czas i pozdrawiam.
r
Stosowałem polprazol i pochodne, tribux, zirid, duspatalin. Trzymam się lekkostrawnej diety, z przewagą warzyw, ryżu gotowanych na parze, ostatni posiłek jem przed 19, neistety wpadłem w pewnego rodzaju obsesję na punkcie prawidłowości diety. Brak apetytu i dolegliwości żołądkowe nie pozwalają mi zjeść za dużo, więc większość czasu jestem głodny. Ostatnią gastroskopię miałem we wrześniu, nie wykazała żadnych zmian( w ocenie lekarza) poza obecnością znacznej ilości żółci w żołądku, usg w porządku. Dodam, że od ostatnich 2 lat żyję w stresie, kwestie związane ze zdrowiem pochłaniają znaczną część mojej uwagi, ale chciałbym znaleźć w końcu jakieś remedium.
Mam pytanie czy ktoś może spotkał się z podobnym zestawem symptomów, czy moglibyście polecić jakie działania podjąć, a z czym dać sobie spokój (czy gastroskopia po pół roku od ostatniej ma sens), jakie może być podłoże tych dolegliości.
Dzięki za poświęcony czas i pozdrawiam.
r