Re: Guzek/kulka nad lewym jądrem
: 12 maja 2016, o 21:38
A czy wynik badania mogła zakłócić urofuragina ? to były tylko 2 tabletki dzień wcześniej, ostatnia około 18.
Z tym jądrem też dziwna sprawa, wczoraj pojawiło się coś dopiero po południu, dziś np. praktycznie cały dzień nic... w sumie teraz to pojawia się dyskomfort tylko wtedy kiedy dłużej jest uciśnięte albo właśnie kiedy szybko idę/ po schodach szybko wbiegnę i przy jakimś szybszym zrywie potrafi zaboleć. No i te pachwiny... Bolało też kilka razy pod lewą pachą ale teraz nic.
Chyba lekarz się nie pomylił skoro oglądał/badanie palpacyjne było i stwierdził że wszystko ok...?
Ja też obmacałem dziś to tak dokładnie jak chyba jeszcze nikt nigdy i nie czuje tam absolutnie nic, gładkie, miękkie/sprężyste, raczej nie powiększone, swoja drogą - czy mogą być jakieś minimalne różnice w wielkości jąder, ile, kilka mm ?
Nie mam żadnych gorączek, nie tracę na wadzę, mam siły tak dużo jak zawsze, apetyt, wszystko, nie bolą mnie kości.
Czy może być tak że coś się dzieje a nie wyczuje się tego palcami ?
Boli mnie ostatnio niekiedy raz jeden raz drugi bok i to jest akurat dziwne natomiast plecy odcinek lędźwiowy ale to wtedy kiedy jestem cały dzień na nogach. Niekiedy brzuch zaboli, serce powariuje albo w klatce ale to ze stresu bo akurat takie dolegliwości miałem już nie raz jak się postresowałem.
Myśli Pan że to może być coś poważniejszego ? USG moszny zrobię na pewno jak najszybciej nawet jeśli będe musiał zapłacić ale z reszta na nfz niestety długo się czeka... byłem jeszcze u lekarza rodzinnego, powiedziałem że po aponaproxenie i urofuraginum przestawalo sie to i kazala brac to uro 3x2 tabletki przez tydzien + apo 2x1 przez tydzień i poczekać ale mam taki stres ze nie moge spac ani normalnie funkcjonowac a wszedzie nawet prywatnie trzeba czekac na usg minimum tydzien... już mawet nie wiem przez ten stres czy np takie pojedyncze kaslniecia to cos zlego czy po prostu sa i juz, wyglada to tak że po zwawym marszu przy wdechu cos podrapuje i wtedy jest to kaszlniecie.
Jeśli działo by sie cos powaznego to mialbym powiekszone jadro, bolesne, uczucie ciezaru, dyskomfort, zaogniona moszne tak ? Bo jak czytalem na stronach odnosnie zdrowia i przypadki chorych to tak sie zaczyna, albo od powiekszania i to zwykle b.szybko albo ten bol/dyskomfort.
Z tym jądrem też dziwna sprawa, wczoraj pojawiło się coś dopiero po południu, dziś np. praktycznie cały dzień nic... w sumie teraz to pojawia się dyskomfort tylko wtedy kiedy dłużej jest uciśnięte albo właśnie kiedy szybko idę/ po schodach szybko wbiegnę i przy jakimś szybszym zrywie potrafi zaboleć. No i te pachwiny... Bolało też kilka razy pod lewą pachą ale teraz nic.
Chyba lekarz się nie pomylił skoro oglądał/badanie palpacyjne było i stwierdził że wszystko ok...?
Ja też obmacałem dziś to tak dokładnie jak chyba jeszcze nikt nigdy i nie czuje tam absolutnie nic, gładkie, miękkie/sprężyste, raczej nie powiększone, swoja drogą - czy mogą być jakieś minimalne różnice w wielkości jąder, ile, kilka mm ?
Nie mam żadnych gorączek, nie tracę na wadzę, mam siły tak dużo jak zawsze, apetyt, wszystko, nie bolą mnie kości.
Czy może być tak że coś się dzieje a nie wyczuje się tego palcami ?
Boli mnie ostatnio niekiedy raz jeden raz drugi bok i to jest akurat dziwne natomiast plecy odcinek lędźwiowy ale to wtedy kiedy jestem cały dzień na nogach. Niekiedy brzuch zaboli, serce powariuje albo w klatce ale to ze stresu bo akurat takie dolegliwości miałem już nie raz jak się postresowałem.
Myśli Pan że to może być coś poważniejszego ? USG moszny zrobię na pewno jak najszybciej nawet jeśli będe musiał zapłacić ale z reszta na nfz niestety długo się czeka... byłem jeszcze u lekarza rodzinnego, powiedziałem że po aponaproxenie i urofuraginum przestawalo sie to i kazala brac to uro 3x2 tabletki przez tydzien + apo 2x1 przez tydzień i poczekać ale mam taki stres ze nie moge spac ani normalnie funkcjonowac a wszedzie nawet prywatnie trzeba czekac na usg minimum tydzien... już mawet nie wiem przez ten stres czy np takie pojedyncze kaslniecia to cos zlego czy po prostu sa i juz, wyglada to tak że po zwawym marszu przy wdechu cos podrapuje i wtedy jest to kaszlniecie.
Jeśli działo by sie cos powaznego to mialbym powiekszone jadro, bolesne, uczucie ciezaru, dyskomfort, zaogniona moszne tak ? Bo jak czytalem na stronach odnosnie zdrowia i przypadki chorych to tak sie zaczyna, albo od powiekszania i to zwykle b.szybko albo ten bol/dyskomfort.