Endometrium
: 28 kwie 2016, o 10:27
Witam,
Mam 28 lat. 4 lata temu urodziłam córeczkę. Choruję także na niedoczynnośc tarczycy i przyjmuje euthyrox 50. Od momentu narodzin córeczki nie miałam żadnych problemów zdrowotnych. Problemy zaczęły się jak poszłam do pracy. Po kilku miesiącach zaczęłam coraz to silniej krwawić. Nie dawałam sobie rady z ilością krwi, która w ogóle nie miała zatrzymania. Ginekolog zlecił łyżeczkowanie w trybie natychmiastowym. Po łyżeczkowaniu przez miesiąc czułam się bardzo dobrze. Otrzmałam wynik histopatologiczny: przerost endometrium prosty. Ginekolog zleciła hormony Orgaminetil, ktore mam prac od 10 dnia cyklu przez 14 dni 2 razy dziennie. Minęły trzy miesiące. Tabletki regulują krwawienie. Ostatnio nawet miałam tylko jeden dzień krwawienia i samo ustąpiło. Jednak dzisiaj mamy 9 dzien cyklu i straszne bóle brzucha. Czuję, że gdybym nie wzieła jutro tej tabletki, to krwawienie wróciłoby. W przyszlym tygodniu ide na kontrole do ginekologa, ktora mowila ze leczenie hormonami bedzie okolo pol roku trwalo, a potem przez pol roku bede brala jakies tabletki antykoncepcyjne. Dodam, że chciałabym za rok, dwa lata zajść w ciążę. Nigdy nie brałam tebletek antykoncepcyjnych. Jestem osobą niepalącą. Niestety mam dużą nadwagę i ginekolog powiedziala, że przez moj organizm produkuje wiecej hormonow meskich. Ginekolog powiedziała też, że może być koniecznośc ponownego łyżeczkowania...
Czy według Pana to leczenie jest prawidłowe?
Czy osoba z tą chorobą może pracować np. fizycznie, dzwigac... Czy lekarz może wypisac jakieś zaświadczenie...
Czy myśli Pan, że mam szanse całkowicie się wyleczyc? Czy tą szansą jest zrzucenie kilogramów??
Boję się pójśc do pracy, bo boję się nawrotów, bólów i zabiegu.
Proszę o Pana opinie na temat leczenia i funkcjonowania z tą chorobą.
Serdecznie dziękuje.
Mam 28 lat. 4 lata temu urodziłam córeczkę. Choruję także na niedoczynnośc tarczycy i przyjmuje euthyrox 50. Od momentu narodzin córeczki nie miałam żadnych problemów zdrowotnych. Problemy zaczęły się jak poszłam do pracy. Po kilku miesiącach zaczęłam coraz to silniej krwawić. Nie dawałam sobie rady z ilością krwi, która w ogóle nie miała zatrzymania. Ginekolog zlecił łyżeczkowanie w trybie natychmiastowym. Po łyżeczkowaniu przez miesiąc czułam się bardzo dobrze. Otrzmałam wynik histopatologiczny: przerost endometrium prosty. Ginekolog zleciła hormony Orgaminetil, ktore mam prac od 10 dnia cyklu przez 14 dni 2 razy dziennie. Minęły trzy miesiące. Tabletki regulują krwawienie. Ostatnio nawet miałam tylko jeden dzień krwawienia i samo ustąpiło. Jednak dzisiaj mamy 9 dzien cyklu i straszne bóle brzucha. Czuję, że gdybym nie wzieła jutro tej tabletki, to krwawienie wróciłoby. W przyszlym tygodniu ide na kontrole do ginekologa, ktora mowila ze leczenie hormonami bedzie okolo pol roku trwalo, a potem przez pol roku bede brala jakies tabletki antykoncepcyjne. Dodam, że chciałabym za rok, dwa lata zajść w ciążę. Nigdy nie brałam tebletek antykoncepcyjnych. Jestem osobą niepalącą. Niestety mam dużą nadwagę i ginekolog powiedziala, że przez moj organizm produkuje wiecej hormonow meskich. Ginekolog powiedziała też, że może być koniecznośc ponownego łyżeczkowania...
Czy według Pana to leczenie jest prawidłowe?
Czy osoba z tą chorobą może pracować np. fizycznie, dzwigac... Czy lekarz może wypisac jakieś zaświadczenie...
Czy myśli Pan, że mam szanse całkowicie się wyleczyc? Czy tą szansą jest zrzucenie kilogramów??
Boję się pójśc do pracy, bo boję się nawrotów, bólów i zabiegu.
Proszę o Pana opinie na temat leczenia i funkcjonowania z tą chorobą.
Serdecznie dziękuje.