Koniec dialogu pielęgniarek z resortem zdrowia?
: 7 maja 2016, o 09:05
Obecny rząd dystansuje się od instytucji dialogu społecznego, opartego na partnerstwie i kompromisie – piszą pielęgniarki i położne w liście do premier Beaty Szydło. Domagają się powołania w Ministerstwie Zdrowia nowego zespołu do opracowania strategii zmian w POZ, który uwzględni większą reprezentację pielęgniarek i położnych.
Środowisko pielęgniarek i położnych od dawna zabiega o większą reprezentację w ministerialnym zespole, który od stycznia tego roku pracuje nad strategią zmian w podstawowej opiece zdrowotnej. Wśród kilkunastu ekspertów, są tylko dwie przedstawicielki samorządu pielęgniarskiego. Zdaniem środowiska – to zdecydowanie za mało, żeby miały one realny wpływ na ostateczny kształt wypracowanych rozwiązań.
Z przykrością informujemy, że nie możemy zaakceptować tez postawionych w przygotowanej przez zespół strategii dla POZ ze względu na nadreprezentację środowiska lekarskiego w składzie zespołu. Przyczyniło się to do zagłuszenia postulatów zgłaszanych przez nasze środowisko – napisały pielęgniarki i położne w liście do premier Szydło.
Ministerstwo Zdrowia nie zgadza się na poszerzenie składu zespołu. Zdaniem K. Radziwiłła reprezentacja pielęgniarek i położnych w grupie ekspertów jest wystarczająca, a strategia nie będzie dla ministra dokumentem wiążącym, a jedynie wskazaniem kierunku zmian – tłumaczył na ostatnim spotkaniu z przedstawicielkami pielęgniarek i położnych w Sejmie.
Teraz pielęgniarki interweniują w tej sprawie u premier Beaty Szydło. Do prac w zespole POZ nie została zaproszona odpowiednia reprezentacja pielęgniarek i położnych, co jednoznacznie obrazuje politykę resortu wobec naszego środowiska – piszą w liście. Chcą także zachowania niezależności w POZ.
Do tej pory pielęgniarki i położne mogły samodzielnie prowadzić swoje praktyki. Miały też własne listy pacjentów, na podstawie których rozliczały się z NFZ. Według środowiska, działania ministra Radziwiłła zmierzają do odebrania im tej samodzielności. Jedną z koncepcji zmian w POZ jest bowiem tworzenie list pacjentów wspólnie z lekarzami i praca w specjalnych zespołach opieki rodzinnej, pod kierunkiem lekarzy. Retoryka przyjęta przez Ministerstwo Zdrowia to odebranie niezależności zawodu pielęgniarki i położnej oraz zepchnięcie jej na margines praktyk POZ – czytamy w liście.
Środowisko pielęgniarek i położnych od dawna zabiega o większą reprezentację w ministerialnym zespole, który od stycznia tego roku pracuje nad strategią zmian w podstawowej opiece zdrowotnej. Wśród kilkunastu ekspertów, są tylko dwie przedstawicielki samorządu pielęgniarskiego. Zdaniem środowiska – to zdecydowanie za mało, żeby miały one realny wpływ na ostateczny kształt wypracowanych rozwiązań.
Z przykrością informujemy, że nie możemy zaakceptować tez postawionych w przygotowanej przez zespół strategii dla POZ ze względu na nadreprezentację środowiska lekarskiego w składzie zespołu. Przyczyniło się to do zagłuszenia postulatów zgłaszanych przez nasze środowisko – napisały pielęgniarki i położne w liście do premier Szydło.
Ministerstwo Zdrowia nie zgadza się na poszerzenie składu zespołu. Zdaniem K. Radziwiłła reprezentacja pielęgniarek i położnych w grupie ekspertów jest wystarczająca, a strategia nie będzie dla ministra dokumentem wiążącym, a jedynie wskazaniem kierunku zmian – tłumaczył na ostatnim spotkaniu z przedstawicielkami pielęgniarek i położnych w Sejmie.
Teraz pielęgniarki interweniują w tej sprawie u premier Beaty Szydło. Do prac w zespole POZ nie została zaproszona odpowiednia reprezentacja pielęgniarek i położnych, co jednoznacznie obrazuje politykę resortu wobec naszego środowiska – piszą w liście. Chcą także zachowania niezależności w POZ.
Do tej pory pielęgniarki i położne mogły samodzielnie prowadzić swoje praktyki. Miały też własne listy pacjentów, na podstawie których rozliczały się z NFZ. Według środowiska, działania ministra Radziwiłła zmierzają do odebrania im tej samodzielności. Jedną z koncepcji zmian w POZ jest bowiem tworzenie list pacjentów wspólnie z lekarzami i praca w specjalnych zespołach opieki rodzinnej, pod kierunkiem lekarzy. Retoryka przyjęta przez Ministerstwo Zdrowia to odebranie niezależności zawodu pielęgniarki i położnej oraz zepchnięcie jej na margines praktyk POZ – czytamy w liście.