Problemy z nietrzymaniem stolca.
: 9 maja 2016, o 21:55
Witam,
Matka i ja mamy ogromny ,śmierdzący problem z ojcem. Chłop 69 lat a rżnie w portki aż miło! Żeby była jasność CHODZI, a nie leży w łóżku...do tego w 80% uszkodzony słuch, ledwo widzi. Także generalnie całe dnie spędza w fotelu, potrafi przejść o lasce jakiś dystans, ale niezbyt długi, bo sie męczy i ma coś z błędnikiem. Ale generalnie potrafi z pokoju trafić do ubikacji, problem w tym że nie zawsze dociera tam na czas! Potrafi siedzieć w fotelu na korytarzu i mieć kilka metrów do WC i się zerżnąć w gacie! Ciężko powiedzieć czy robi to złośliwie...bo nie pyskuje. Niewiele mówi , kontakt niestety jest utrudniony, krzyk do ucha nie zawsze skutkuje. Z tego co powiedział kiedyś, to że czasami stolca nie czuje, zazwyczaj jest bardzo rzadki, może dlatego nie czuje. Juz nie wiadomo co dawać mu do jedzenia! Dlatego mam pytanie:
co mu dawać do jedzenia , albo DODAWAĆ żeby ten stolec był twardszy...wiecie o co chodzi, żeby go CZUŁ jak się zbliża do wyjścia. Doradźcie coś bo życie moje i matki przypomina piekło....
Matka i ja mamy ogromny ,śmierdzący problem z ojcem. Chłop 69 lat a rżnie w portki aż miło! Żeby była jasność CHODZI, a nie leży w łóżku...do tego w 80% uszkodzony słuch, ledwo widzi. Także generalnie całe dnie spędza w fotelu, potrafi przejść o lasce jakiś dystans, ale niezbyt długi, bo sie męczy i ma coś z błędnikiem. Ale generalnie potrafi z pokoju trafić do ubikacji, problem w tym że nie zawsze dociera tam na czas! Potrafi siedzieć w fotelu na korytarzu i mieć kilka metrów do WC i się zerżnąć w gacie! Ciężko powiedzieć czy robi to złośliwie...bo nie pyskuje. Niewiele mówi , kontakt niestety jest utrudniony, krzyk do ucha nie zawsze skutkuje. Z tego co powiedział kiedyś, to że czasami stolca nie czuje, zazwyczaj jest bardzo rzadki, może dlatego nie czuje. Juz nie wiadomo co dawać mu do jedzenia! Dlatego mam pytanie:
co mu dawać do jedzenia , albo DODAWAĆ żeby ten stolec był twardszy...wiecie o co chodzi, żeby go CZUŁ jak się zbliża do wyjścia. Doradźcie coś bo życie moje i matki przypomina piekło....