Czy spanie 2 i pół godz. na dobę jest groźne dla organizmu?
: 15 maja 2016, o 09:28
Witam!
Ostatnio sypiam niezwykle mało, bo od półtorej do czterech godzin na dobę, najczęściej około dwie i pół godziny.
Usypiam łatwo, ale się wkrótce wybudzam całkowicie i już nie odczuwam senności.
Jak uda mi się przespać 4-5 godzin na dobę to czuję się w ciągu dnia OK,
ale jak śpię tylko 1,5 - 2,5 godziny to się całkiem dobrze nie czuję, np. kilkusekundowo podsypiam w ciągu dnia.
Mam pytanie, czy słusznie przyjąłem taktykę, aby nie spać w ciągu dnia i jednak czekać do wieczora z położeniem się.
Mam pytanie, czy takie permanentne niedosypanie może być szkodliwe dla mojego zdrowia w sposób istotny?
A jeśli tak, to na jakie organy/układy.
Czy jest sens, abym na taki krótki sen przyjmował benzodiazepinę, jeśli benzodiazepina nie przedłuża mi nocnego snu,
a jedynie sprawia, że wybudzam się "półprzytomny"" i dużo bardziej czuję się niewyspany w ciągu dnia?
Chciałem też spytać, czy takie niedosypianie może nasilać nadciśnienie tętnicze, względnie na odwrót: czy istniejące nadciśnienie może nasilać problemy ze snem?
O mnie: mam 54 lata, papierosów nie palę, kawy nie pijam, soli w nadmiarze nie używam, zażywam "Solian" i "Bromergon";
OB, morfologia, próby wątrobowe, EKG - w porządku.
Bardzo proszę o pomoc!
Ostatnio sypiam niezwykle mało, bo od półtorej do czterech godzin na dobę, najczęściej około dwie i pół godziny.
Usypiam łatwo, ale się wkrótce wybudzam całkowicie i już nie odczuwam senności.
Jak uda mi się przespać 4-5 godzin na dobę to czuję się w ciągu dnia OK,
ale jak śpię tylko 1,5 - 2,5 godziny to się całkiem dobrze nie czuję, np. kilkusekundowo podsypiam w ciągu dnia.
Mam pytanie, czy słusznie przyjąłem taktykę, aby nie spać w ciągu dnia i jednak czekać do wieczora z położeniem się.
Mam pytanie, czy takie permanentne niedosypanie może być szkodliwe dla mojego zdrowia w sposób istotny?
A jeśli tak, to na jakie organy/układy.
Czy jest sens, abym na taki krótki sen przyjmował benzodiazepinę, jeśli benzodiazepina nie przedłuża mi nocnego snu,
a jedynie sprawia, że wybudzam się "półprzytomny"" i dużo bardziej czuję się niewyspany w ciągu dnia?
Chciałem też spytać, czy takie niedosypianie może nasilać nadciśnienie tętnicze, względnie na odwrót: czy istniejące nadciśnienie może nasilać problemy ze snem?
O mnie: mam 54 lata, papierosów nie palę, kawy nie pijam, soli w nadmiarze nie używam, zażywam "Solian" i "Bromergon";
OB, morfologia, próby wątrobowe, EKG - w porządku.
Bardzo proszę o pomoc!