Depresja u mojej mamy,myśli samobójcze!
: 18 maja 2016, o 16:31
Moi drodzy, może mi coś doradzicie.
Moja mama (70 lat) ma nawrót depresji. Pierwszy epizod z próbą samobójczą miał miejsce ponad 20 lat temu, drugi 3 lata temu (bez p/s). Za drugim razem, ze względu na myśli samobójcze mama trafiła do szpitala, czuła się tam po prostu pewniej i bezpieczniej. Sama o tę hospitalizację poprosiła.
Po wyjściu z placówki, leczenie kontynuowała, stopniowo odstawiając leki wg. zaleceń psychiatry. Wszystko było dobrze do stycznia tego roku, potem z dnia na dzień zaczęła się czuć coraz gorzej. Poprosiła o Lerivon ( bo nim była leczona) lekarza rodzinnego i zapisała się na wizytę do psychiatry. Lekarz psych. podniósł jej dawkę do 1 tab. rano i 1,5 tab. na wieczór oraz dodał Hydroxyzinum na lęki.
W sumie leczy się już 5 tyg., wiem, że na pierwsze widoczne efekty należy czekać od 2 do 6 tyg. i wiem również, że zbyt małe dawki nie leczą (przez pierwsze 2 tyg. była na małych dawkach).
Ma wszystkie klasyczne objawy, które sprawią, że nie chcę jej się żyć, mówi mi o tym wyraźnie. Chciałabym, żeby leczyła się w domu, bo bierze leki, jest pod opieką lekarza, nie mieszka sama, czynności jeśli nawet niechętnie to jakieś wykonuje. Wiem jednak, że bardzo źle czuje się sama ze sobą i te myśli samobójcze mnie bardzo niepokoją, a fakt, że w przeszłości zdecydowała się na odebranie sobie życia nie pomaga. Nie chcę czegoś przegapić, macie jakieś sugestie ?
Moja mama (70 lat) ma nawrót depresji. Pierwszy epizod z próbą samobójczą miał miejsce ponad 20 lat temu, drugi 3 lata temu (bez p/s). Za drugim razem, ze względu na myśli samobójcze mama trafiła do szpitala, czuła się tam po prostu pewniej i bezpieczniej. Sama o tę hospitalizację poprosiła.
Po wyjściu z placówki, leczenie kontynuowała, stopniowo odstawiając leki wg. zaleceń psychiatry. Wszystko było dobrze do stycznia tego roku, potem z dnia na dzień zaczęła się czuć coraz gorzej. Poprosiła o Lerivon ( bo nim była leczona) lekarza rodzinnego i zapisała się na wizytę do psychiatry. Lekarz psych. podniósł jej dawkę do 1 tab. rano i 1,5 tab. na wieczór oraz dodał Hydroxyzinum na lęki.
W sumie leczy się już 5 tyg., wiem, że na pierwsze widoczne efekty należy czekać od 2 do 6 tyg. i wiem również, że zbyt małe dawki nie leczą (przez pierwsze 2 tyg. była na małych dawkach).
Ma wszystkie klasyczne objawy, które sprawią, że nie chcę jej się żyć, mówi mi o tym wyraźnie. Chciałabym, żeby leczyła się w domu, bo bierze leki, jest pod opieką lekarza, nie mieszka sama, czynności jeśli nawet niechętnie to jakieś wykonuje. Wiem jednak, że bardzo źle czuje się sama ze sobą i te myśli samobójcze mnie bardzo niepokoją, a fakt, że w przeszłości zdecydowała się na odebranie sobie życia nie pomaga. Nie chcę czegoś przegapić, macie jakieś sugestie ?