Gronkowiec w nosie,wycięcie migdałów i nadal problemy.
: 25 maja 2016, o 21:13
Od dłuższego czasu męczę się z gronkowcem. Chociaż szczerze mówiąc nie mam bladego pojęcia czy moje dolegliwości wynikają stricte z posiadania gronkowca w nosie (robiłem wymaz z tylnej części języka i z nosa), czy może fakt posiadania go w nosie był wystarczającym powodem, aby lekarz nie dociekał i nie poszukiwał innej choroby.
W 2015 roku z dnia na dzień pojawiła się u mnie „przeszkoda” w gardle przy przełykaniu (uczucie guli, włosa). Sprawę uznałem za „samoprzechodzącą” i zlekceważyłem i…niestety pomyliłem się i to grubo. Z takim uczuciem chodzę do dziś, po drodze przechodząc wycięcie migdałów (ze względu na przerost (?!) w 2015 r.) po których nic się nie zmieniło. Nadal posiadam objawy które posiadałem a do tego pojawiły się kolejne.
Objawy które posiadałem przed wycięciem migdałów:
- obłożony język
- strzykanie w uszach przy przełykaniu śliny
- bóle glowy
- uczucie przeszkody w gardle
Po wycięciu migdałów do tego pojawiły się:
- ból gardła (bliżej języka)
- osłabienie (czasami problemy z koncentracją)
- powiększenie węzłów chłonnych podżuchwowych i zausznych (z obu stron)
- katar
- czasami ból krtani
- problem z oddychaniem
- pobolewające uszy
- czasami wrażenie sztywniejącego języka
- temperaturę która ostatnio zauważyłem 36,4
- zaczynam odczuwać u siebie problemy z utrzymaniem równowagi
Lekarz próbuje różnych środków, ale po prawie rocznej kuracji, wydaniu kilkuset zł na lekarstwa nie ma żadnych zmian (oczywiście nie stosował u mnie antybiotyków bo podobno na gronkowca się nie stosuje i zrobiono mi rtg zatok - czysto).
Dzisiaj planuje zmienić lekarza ale już nie mam ani siły ani…wiary w to, że coś się zmieni…
Miał ktoś może podobne objawy ? Jeżeli tak to w jaki sposób (czym) poradził sobie ?
Pozdrawiam
W 2015 roku z dnia na dzień pojawiła się u mnie „przeszkoda” w gardle przy przełykaniu (uczucie guli, włosa). Sprawę uznałem za „samoprzechodzącą” i zlekceważyłem i…niestety pomyliłem się i to grubo. Z takim uczuciem chodzę do dziś, po drodze przechodząc wycięcie migdałów (ze względu na przerost (?!) w 2015 r.) po których nic się nie zmieniło. Nadal posiadam objawy które posiadałem a do tego pojawiły się kolejne.
Objawy które posiadałem przed wycięciem migdałów:
- obłożony język
- strzykanie w uszach przy przełykaniu śliny
- bóle glowy
- uczucie przeszkody w gardle
Po wycięciu migdałów do tego pojawiły się:
- ból gardła (bliżej języka)
- osłabienie (czasami problemy z koncentracją)
- powiększenie węzłów chłonnych podżuchwowych i zausznych (z obu stron)
- katar
- czasami ból krtani
- problem z oddychaniem
- pobolewające uszy
- czasami wrażenie sztywniejącego języka
- temperaturę która ostatnio zauważyłem 36,4
- zaczynam odczuwać u siebie problemy z utrzymaniem równowagi
Lekarz próbuje różnych środków, ale po prawie rocznej kuracji, wydaniu kilkuset zł na lekarstwa nie ma żadnych zmian (oczywiście nie stosował u mnie antybiotyków bo podobno na gronkowca się nie stosuje i zrobiono mi rtg zatok - czysto).
Dzisiaj planuje zmienić lekarza ale już nie mam ani siły ani…wiary w to, że coś się zmieni…
Miał ktoś może podobne objawy ? Jeżeli tak to w jaki sposób (czym) poradził sobie ?
Pozdrawiam