Pozostawianie rodziców w szpitalach
: 20 lip 2016, o 18:12
Problem porzucania sędziwych rodziców w szpitalach narasta latem
Lekarze z pomorskich szpitali i pracownicy socjalni zwracają uwagę na narastające w okresie wakacyjnym zjawisko porzucania seniorów w lecznicach.
Niemal na każdym oddziale wewnętrznym leży kilkoro starszych pacjentów, którzy powinni już dawno wrócić do domów. Coraz więcej osób szuka też wolnych miejsc w zakładach opiekuńczo-leczniczych - informuje Dziennik Bałtycki.
Dr Jacek Surwiło, ordynator oddziału wewnętrznego szpitala w Kościerzynie, mówi, że problem sędziwych pacjentów - i tak duży - narasta zwłaszcza latem.
Z kolei w Szpitalu Copernicus w Gdańsku bywa, że nawet cztery na 60 łóżek oddziału chorób wewnętrznych i hipertensjologii zajmowane są przez chorych, których nie ma gdzie wypisać.
Rodziny tłumaczą się zbyt małym mieszkaniem, chorobą, pracą. Jak tłumaczy Elżbieta Rojek, kierująca ZOL w Copernicusie (36 łóżek), zdarza się, że pacjenci nie chcą iść do domu, bo syn lub córka nie zamierzają się nimi zająć.
Polskie prawo nakazuje troszczyć się o swoich krewnych. Szczególne obowiązki mamy wobec własnych rodziców. Mówi o tym wprost kodeks rodzinny.
Rodzic żyjący w niedostatku może się upomnieć o alimenty od swojego dziecka. A jeśli schorowany ojciec czy matka nie mogą już zawalczyć o swoje, to w ich imieniu może się upomnieć wyznaczony przez sąd kurator.
Obowiązki wobec rodziców reguluje także kodeks karny. Porzucenie najbliższej osoby ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny to przestępstwo z artykułu 210 k.k., za co grozi do trzech lat więzienia.
Więcej: dziennikbaltycki.pl
Lekarze z pomorskich szpitali i pracownicy socjalni zwracają uwagę na narastające w okresie wakacyjnym zjawisko porzucania seniorów w lecznicach.
Niemal na każdym oddziale wewnętrznym leży kilkoro starszych pacjentów, którzy powinni już dawno wrócić do domów. Coraz więcej osób szuka też wolnych miejsc w zakładach opiekuńczo-leczniczych - informuje Dziennik Bałtycki.
Dr Jacek Surwiło, ordynator oddziału wewnętrznego szpitala w Kościerzynie, mówi, że problem sędziwych pacjentów - i tak duży - narasta zwłaszcza latem.
Z kolei w Szpitalu Copernicus w Gdańsku bywa, że nawet cztery na 60 łóżek oddziału chorób wewnętrznych i hipertensjologii zajmowane są przez chorych, których nie ma gdzie wypisać.
Rodziny tłumaczą się zbyt małym mieszkaniem, chorobą, pracą. Jak tłumaczy Elżbieta Rojek, kierująca ZOL w Copernicusie (36 łóżek), zdarza się, że pacjenci nie chcą iść do domu, bo syn lub córka nie zamierzają się nimi zająć.
Polskie prawo nakazuje troszczyć się o swoich krewnych. Szczególne obowiązki mamy wobec własnych rodziców. Mówi o tym wprost kodeks rodzinny.
Rodzic żyjący w niedostatku może się upomnieć o alimenty od swojego dziecka. A jeśli schorowany ojciec czy matka nie mogą już zawalczyć o swoje, to w ich imieniu może się upomnieć wyznaczony przez sąd kurator.
Obowiązki wobec rodziców reguluje także kodeks karny. Porzucenie najbliższej osoby ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny to przestępstwo z artykułu 210 k.k., za co grozi do trzech lat więzienia.
Więcej: dziennikbaltycki.pl