Brak miesiączki, htz i ewentualność ciąży
: 23 gru 2015, o 13:39
Dzień dobry!
Mój problem jest nieco złożony. Otóż mam 21 lat i z powodu ponad rocznego braku miesiączki od końca września do końca listopada byłam leczona tabletkami hormonalnymi, które stosuje się podczas menopauzy. Miałam robione badania hormonalne, które wykazały zaburzenia w czynnościach przysadki. Tabletki miałam brać przez 3 miesiące, w tym czasie cykle były regularne, po 27 dni każdy. Ostatnią miesiączkę miałam 23.11 natomiast 26.11, w trzecim dniu cyklu doszło do pittingu, byłam bez bielizny, partner w bieliźnie. Wiem, że szanse na to, że plemniki przedostaną się przez bieliznę i dojdzie do zapłodnienia są bardzo niewielkie, ale niestety psychika płata figle. Kolejną miesiączkę, już bez tabletek, powinnam była dostać 19-20.12. Nie dostałam i chyba stąd moja panika. Zrobiłam test ciążowy w poniedziałek, wyszedł negatywny. Czy mogę być spokojna o to, że jednak w ciąży nie jestem? Czy jest sens robić kolejny test? I czy skoro nie dostałam miesiączki to może to onzaczać, że bez tabletek hormonalnych mój organizm sobie nie radzi i owulacja jest wciąż zatrzymana? Miałam co prawda mnóstwo stresu na uczelni i brałam przez tydzień antybiotyk więc może tu należy szukać przyczyny. Natomiast mam od kilku dni bóle podbrzusza i jajników, dokładnie taki jak przy miesiączce, ale krwawienia brak. Czuję natomiast duży dyskomfort i pieczenie więc podejrzewam infekcję. Bardzo proszę o odpowiedź ponieważ nie chcę czytać w internecie "historii z życia wziętych" i wyszukiwać kolejnych przyczyn i objawów bo za parę dni skończy się to ciążą, ale urojoną. Z góry dziękuję za pomoc.
Mój problem jest nieco złożony. Otóż mam 21 lat i z powodu ponad rocznego braku miesiączki od końca września do końca listopada byłam leczona tabletkami hormonalnymi, które stosuje się podczas menopauzy. Miałam robione badania hormonalne, które wykazały zaburzenia w czynnościach przysadki. Tabletki miałam brać przez 3 miesiące, w tym czasie cykle były regularne, po 27 dni każdy. Ostatnią miesiączkę miałam 23.11 natomiast 26.11, w trzecim dniu cyklu doszło do pittingu, byłam bez bielizny, partner w bieliźnie. Wiem, że szanse na to, że plemniki przedostaną się przez bieliznę i dojdzie do zapłodnienia są bardzo niewielkie, ale niestety psychika płata figle. Kolejną miesiączkę, już bez tabletek, powinnam była dostać 19-20.12. Nie dostałam i chyba stąd moja panika. Zrobiłam test ciążowy w poniedziałek, wyszedł negatywny. Czy mogę być spokojna o to, że jednak w ciąży nie jestem? Czy jest sens robić kolejny test? I czy skoro nie dostałam miesiączki to może to onzaczać, że bez tabletek hormonalnych mój organizm sobie nie radzi i owulacja jest wciąż zatrzymana? Miałam co prawda mnóstwo stresu na uczelni i brałam przez tydzień antybiotyk więc może tu należy szukać przyczyny. Natomiast mam od kilku dni bóle podbrzusza i jajników, dokładnie taki jak przy miesiączce, ale krwawienia brak. Czuję natomiast duży dyskomfort i pieczenie więc podejrzewam infekcję. Bardzo proszę o odpowiedź ponieważ nie chcę czytać w internecie "historii z życia wziętych" i wyszukiwać kolejnych przyczyn i objawów bo za parę dni skończy się to ciążą, ale urojoną. Z góry dziękuję za pomoc.