Dwie osoby z Zika w Polsce
: 17 sie 2016, o 09:50
Dwie osoby to pierwsze ofiary wirusa Zika w Polsce. Podróżowały na Dominikanę i do Kolumbii.
Obecność wirusa Zika potwierdziły badania diagnostyczne przeprowadzone u dwóch osób, które wróciły z zagranicy.
Osoby zarażone mają gorączkę, bóle głowy, mięśni lub stawów, zapalenie spojówek, wysypkę plamisto-grudkową, światłowstręt albo paraliż. Wirus utrzymuje się w organizmie przez około tydzień. Nie ma szczepionki ani leku chroniącego przed infekcją.
Badania na obecność wirusa zostały przeprowadzone w laboratorium AmerLab, które jako pierwsze w Polsce wykonuje badania serologiczne pozwalające potwierdzić zarażenie wirusem Zika. Laboratorium prowadzą wspólnie naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego i Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Laboratorium Diagnostyki Zarażeń Pasożytniczych i Odzwierzęcych AmerLab to spółka spin-off zajmująca się diagnostyką chorób u ludzi i zwierząt przy wykorzystaniu badań molekularnych (wykrywanie materiału DNA i RNA), serologicznych (określające poziom specyficznych przeciwciał), mikroskopowych i immunofluorescencyjnych.
Jak przypominają specjaliści z laboratorium na stronie Uniwersytetu Warszawskiego wirus Zika przenoszą tropikalne komary Aedes. Występuje w regionach Ameryki Południowej i Centralnej, Azji Południowo-Wschodniej oraz na wyspach Pacyfiku. W USA i Europie odnotowano kilka przypadków zachorowań u osób powracających z terenów o podwyższonym ryzyku zakażenia.
- W czasie badań prowadzonych w laboratorium potwierdziliśmy zakażenie wirusem Zika u dwóch osób, które wróciły z Dominikany i Kolumbii. Według naszej wiedzy są to pierwsze przypadki zakażenia wirusem Zika w naszym kraju - mówi dr Renata Welc-Falęciak z Wydziału Biologii UW, biotechnolog z AmerLabu.
Wirus Zika jest groźny dla kobiet w ciąży. Najprawdopodobniej wywołuje wady wrodzone u dzieci w postaci małogłowia (mikrocefalii) oraz objawy neurologiczne w postaci porażeń.
Do analizy pobiera się próbkę krwi. - Obecność wirusa potwierdzamy metodami serologicznymi, oceniamy poziom specyficznych przeciwciał IgM w surowicy krwi - mówi dr Małgorzata Bednarska z Wydziału Biologii UW, współzałożycielka AmerLabu.
źródło:biolog.pl
Obecność wirusa Zika potwierdziły badania diagnostyczne przeprowadzone u dwóch osób, które wróciły z zagranicy.
Osoby zarażone mają gorączkę, bóle głowy, mięśni lub stawów, zapalenie spojówek, wysypkę plamisto-grudkową, światłowstręt albo paraliż. Wirus utrzymuje się w organizmie przez około tydzień. Nie ma szczepionki ani leku chroniącego przed infekcją.
Badania na obecność wirusa zostały przeprowadzone w laboratorium AmerLab, które jako pierwsze w Polsce wykonuje badania serologiczne pozwalające potwierdzić zarażenie wirusem Zika. Laboratorium prowadzą wspólnie naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego i Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Laboratorium Diagnostyki Zarażeń Pasożytniczych i Odzwierzęcych AmerLab to spółka spin-off zajmująca się diagnostyką chorób u ludzi i zwierząt przy wykorzystaniu badań molekularnych (wykrywanie materiału DNA i RNA), serologicznych (określające poziom specyficznych przeciwciał), mikroskopowych i immunofluorescencyjnych.
Jak przypominają specjaliści z laboratorium na stronie Uniwersytetu Warszawskiego wirus Zika przenoszą tropikalne komary Aedes. Występuje w regionach Ameryki Południowej i Centralnej, Azji Południowo-Wschodniej oraz na wyspach Pacyfiku. W USA i Europie odnotowano kilka przypadków zachorowań u osób powracających z terenów o podwyższonym ryzyku zakażenia.
- W czasie badań prowadzonych w laboratorium potwierdziliśmy zakażenie wirusem Zika u dwóch osób, które wróciły z Dominikany i Kolumbii. Według naszej wiedzy są to pierwsze przypadki zakażenia wirusem Zika w naszym kraju - mówi dr Renata Welc-Falęciak z Wydziału Biologii UW, biotechnolog z AmerLabu.
Wirus Zika jest groźny dla kobiet w ciąży. Najprawdopodobniej wywołuje wady wrodzone u dzieci w postaci małogłowia (mikrocefalii) oraz objawy neurologiczne w postaci porażeń.
Do analizy pobiera się próbkę krwi. - Obecność wirusa potwierdzamy metodami serologicznymi, oceniamy poziom specyficznych przeciwciał IgM w surowicy krwi - mówi dr Małgorzata Bednarska z Wydziału Biologii UW, współzałożycielka AmerLabu.
źródło:biolog.pl