Brak apetytu
: 22 lis 2016, o 23:28
Opiekuję się kobietą ,która od lat choduje kamienie na woreczku żółciowym.Jadła dietetycznie,nigdy bardzo obficie,zadnych dolegliwości nie miała.Od ponad roku zażywa leki od psychiatry po odstawieniu Fluanxolu teraz tylko Venlectinę 1 kaps. 150mg rano i 1 kaps.75 mg po obiedzie .Po endo /3 paźdz./brała przeciw bólowi Aclexa przez miesiąc po 1 tabl.rano i nadal Podolten 2 razy po 1 tabl rano i wieczorem.Oprócz tego zażywa Sirdalud 4mg po 1/2tabl.rano i wieczorem.Po południu pół tabl.Polsart 40mg i Polocard jak przedłużenie zastrzyków przeciw zakrzepowych.Poza tym wieczorem 1kaps.Fenardin 160mg.Na czczo bierze 1 tabl.Controloc Control 20 mg i po południu brała Hepatil a teraz Boldaloin.Od kilkunastu dni zażywa też Tran i Rutinoscorbin trochę na odporność po przeziębieniu.
Od 2 miesięcy przebywa w szpitalu i nie chce jeść.Tłumaczy to brakiem apetytu,ze ją mdli.Jedzenie jak dziecku wmusza się kęs po kęsie.Posila się tylko wodnistymi zupkami i najwyżej 1 kromką chleba na kolację o godz.17:00.kiedyś do słabiutkiej na pół łyżeczki kawy rozpuszczalnej jadła kawałek słodyczy,teraz nawet tego nie chce,a jak zje to też narzeka.
Zastanawiam się co może być tego powodem?
Piję dużo herbaty kawę słabą ew.ciepły kompot,łacznie ok.10-13 szkl. dziennie.
Czy to przez te kamienie,czy jest jakaś interakcja po zażywanych lekach?Ma też kłopoty z wypróżnianiem,nawet po Laktulozie wydala kamienie kałowe z wielkim wysiłkiem.
Apetiser też nie pomaga.Czy można coś zrobić na poprawienie obecnego stanu?Boję się że przez takie żywienie opadnie do reszty ze sił.
Od 2 miesięcy przebywa w szpitalu i nie chce jeść.Tłumaczy to brakiem apetytu,ze ją mdli.Jedzenie jak dziecku wmusza się kęs po kęsie.Posila się tylko wodnistymi zupkami i najwyżej 1 kromką chleba na kolację o godz.17:00.kiedyś do słabiutkiej na pół łyżeczki kawy rozpuszczalnej jadła kawałek słodyczy,teraz nawet tego nie chce,a jak zje to też narzeka.
Zastanawiam się co może być tego powodem?
Piję dużo herbaty kawę słabą ew.ciepły kompot,łacznie ok.10-13 szkl. dziennie.
Czy to przez te kamienie,czy jest jakaś interakcja po zażywanych lekach?Ma też kłopoty z wypróżnianiem,nawet po Laktulozie wydala kamienie kałowe z wielkim wysiłkiem.
Apetiser też nie pomaga.Czy można coś zrobić na poprawienie obecnego stanu?Boję się że przez takie żywienie opadnie do reszty ze sił.