Ból żoładka, helicobacter i brak poprawy.
: 8 gru 2016, o 14:35
Witam. Od może 4 lat zmagam się z refluksem - zgaga, nadkwasność. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to coś poważnego, więc to lekceważyłam, w końcu wybrałam się do lekarza. Brałam controloc raz 20, raz 40.
Przy zgadzę bardzo źle się czuje, czasem nie jestem w stanie wstać z łóżka. Mdli mnie i czuje się okropnie, po 2 dniach zazwyczaj mia i dzieje się tak raz na miesiąc. Przy nadkwasocie zazwyczaj nic się nie dzieje. Oprócz refluksu bóle ostre w żołądku. Zdarzyło mi się raz przy zgadze wymiotować, wtedy lekarz rodzinny wysłał mnie na gastroskopie, wynik: Zapalenie żołądka, dodatni test na helicobaster (Wczęsniej robiony z krwi i wynik był ujemny) oraz aftowa nadżerka. Lekarz rodzinny wypisal mi leki i brałam przez 10 dni (Dodam, że w trakcie ich brania czułam się koszmarnie) Mimo leków nic się nie poprawiło. Wczoraj znów przy zgadze wymiotowałam i nadal się źle czuje. Wiem, że powinnam iść z tym znów do lekarza, ale czy to oznacza, że kuracja nie pomogła? Czy czasem nie lepiej wybrać się do poradni specjalistycznej?
Słyszałam, że kuracje powinno się przechodzić przynajmniej 2 razy w roku.
Oczywiście diete trzymam i staram się jeść tak jak powinnam. Jednak nie zawsze się to udaje, ponieważ jednego dnia coś mi nie szkodzi a drugiego dnia mam po tym samym np. Nadkwaśność. Dodam jeszcze, że u mnie w rodzinie był rak żołądka.
Przy zgadzę bardzo źle się czuje, czasem nie jestem w stanie wstać z łóżka. Mdli mnie i czuje się okropnie, po 2 dniach zazwyczaj mia i dzieje się tak raz na miesiąc. Przy nadkwasocie zazwyczaj nic się nie dzieje. Oprócz refluksu bóle ostre w żołądku. Zdarzyło mi się raz przy zgadze wymiotować, wtedy lekarz rodzinny wysłał mnie na gastroskopie, wynik: Zapalenie żołądka, dodatni test na helicobaster (Wczęsniej robiony z krwi i wynik był ujemny) oraz aftowa nadżerka. Lekarz rodzinny wypisal mi leki i brałam przez 10 dni (Dodam, że w trakcie ich brania czułam się koszmarnie) Mimo leków nic się nie poprawiło. Wczoraj znów przy zgadze wymiotowałam i nadal się źle czuje. Wiem, że powinnam iść z tym znów do lekarza, ale czy to oznacza, że kuracja nie pomogła? Czy czasem nie lepiej wybrać się do poradni specjalistycznej?
Słyszałam, że kuracje powinno się przechodzić przynajmniej 2 razy w roku.
Oczywiście diete trzymam i staram się jeść tak jak powinnam. Jednak nie zawsze się to udaje, ponieważ jednego dnia coś mi nie szkodzi a drugiego dnia mam po tym samym np. Nadkwaśność. Dodam jeszcze, że u mnie w rodzinie był rak żołądka.