Nie ma potwierdzenia, że marihuana leczy
: 3 sty 2017, o 11:02
Specjalista: nie ma twardych dowodów, że marihuana leczy
Nie ma twardych dowodów na efekt leczniczy marihuany - twierdzi dr Jerzy Jarosz, b. konsultant wojewódzki ds. medycyny paliatywnej i współzałożyciel Fundacji Hospicjum Onkologicznego św. Krzysztofa w Warszawie.
Nie ma twardych dowodów na efekt leczniczy marihuany - twierdzi dr Jerzy Jarosz, b. konsultant wojewódzki ds. medycyny paliatywnej i współzałożyciel Fundacji Hospicjum Onkologicznego św. Krzysztofa w Warszawie.
Jerzy Jarosz podkreśla, że marihuana to niewątpliwie roślina, która wykazuje efekty farmakologiczne, ale niekoniecznie lecznicze.
W Dzienniku Gazecie Prawnej tłumaczy, że marihuana działa na układ nerwowy i układ immunologiczny. Wiadomo także, że wpływa na biologię komórek nowotworowych. Jednak na pytanie, czy te działania potrafimy wykorzystywać w medycynie, odpowiedź brzmi, według Jarosza: nie bardzo.
Specjalista przyznaje jednak, że z empirycznych doświadczeń i różnych badań wynika, że te efekty medyczne istnieją, ale są jeszcze "nie do końca sprecyzowane".
Jak twierdzi ekspert, problem akceptacji marihuany do celów leczniczych polega na tym, że w skład jednego zioła wchodzi 60 kanabioidów i 400 innych terpenoidów. Prawie każda z tych substancji (ich proporcja zależy od rośliny) wykazuje działania farmakologiczne, czyli ma swój „uchwyt” w organizmie.
Twierdzi, że tak naprawdę marihuanę można by uznać za całą aptekę, a nie za jeden specyfik. Dlatego pojawiły się próby stworzenia syntetycznych cząsteczek, głównie THC. Wykazano, że działa na poprawę apetytu, ma też działania przeciwwymiotne.
Nie ma twardych dowodów na efekt leczniczy marihuany - twierdzi dr Jerzy Jarosz, b. konsultant wojewódzki ds. medycyny paliatywnej i współzałożyciel Fundacji Hospicjum Onkologicznego św. Krzysztofa w Warszawie.
Nie ma twardych dowodów na efekt leczniczy marihuany - twierdzi dr Jerzy Jarosz, b. konsultant wojewódzki ds. medycyny paliatywnej i współzałożyciel Fundacji Hospicjum Onkologicznego św. Krzysztofa w Warszawie.
Jerzy Jarosz podkreśla, że marihuana to niewątpliwie roślina, która wykazuje efekty farmakologiczne, ale niekoniecznie lecznicze.
W Dzienniku Gazecie Prawnej tłumaczy, że marihuana działa na układ nerwowy i układ immunologiczny. Wiadomo także, że wpływa na biologię komórek nowotworowych. Jednak na pytanie, czy te działania potrafimy wykorzystywać w medycynie, odpowiedź brzmi, według Jarosza: nie bardzo.
Specjalista przyznaje jednak, że z empirycznych doświadczeń i różnych badań wynika, że te efekty medyczne istnieją, ale są jeszcze "nie do końca sprecyzowane".
Jak twierdzi ekspert, problem akceptacji marihuany do celów leczniczych polega na tym, że w skład jednego zioła wchodzi 60 kanabioidów i 400 innych terpenoidów. Prawie każda z tych substancji (ich proporcja zależy od rośliny) wykazuje działania farmakologiczne, czyli ma swój „uchwyt” w organizmie.
Twierdzi, że tak naprawdę marihuanę można by uznać za całą aptekę, a nie za jeden specyfik. Dlatego pojawiły się próby stworzenia syntetycznych cząsteczek, głównie THC. Wykazano, że działa na poprawę apetytu, ma też działania przeciwwymiotne.