Uderzenie w tył głowy
: 22 sty 2017, o 04:03
Witam serdecznie!
We wtorek wieczorem (ponad 4 doby temu) uderzyłem dość mocno tyłem głowy o ścianę. Podobno na jakiś czas "odleciałem" i przespałem się, potem praktycznie całą noc nie spałem, bo tak kręciło mi się w głowie. Kiedy rano wyszedłem z domu zrobiło mi się trochę lepiej, jednak po kilku godzinach wrocil bol glowy i zawroty. Generalnie po dzis dzien mam raczej napadowy bol glowy (nie umiem dokladnie sprecyzowac w ktorym miejscu), i co jakis czas delikatnie kreci mi sie w glowie (szczegolnie przy zmianie pozycji), jestem przytłumiony i ogolnie bardziej "roztrzepany" niz zwykle.
Lekarz rodzinny powiedział, że nie jest mi w stanie pomóc i polecił mi wycieczkę na SOR. Jednak dość głupio mi biec tam z urazem sprzed kilku dni.
Stąd też moje pytanie - czy mam jakies powody do obaw? Czy powinienem udać się na SOR mimo wszystko? Czy może jakoś inaczej to rozwiązać?
Z góry dziękuję za wszystkie wskazówki
Pozdrawiam:)
We wtorek wieczorem (ponad 4 doby temu) uderzyłem dość mocno tyłem głowy o ścianę. Podobno na jakiś czas "odleciałem" i przespałem się, potem praktycznie całą noc nie spałem, bo tak kręciło mi się w głowie. Kiedy rano wyszedłem z domu zrobiło mi się trochę lepiej, jednak po kilku godzinach wrocil bol glowy i zawroty. Generalnie po dzis dzien mam raczej napadowy bol glowy (nie umiem dokladnie sprecyzowac w ktorym miejscu), i co jakis czas delikatnie kreci mi sie w glowie (szczegolnie przy zmianie pozycji), jestem przytłumiony i ogolnie bardziej "roztrzepany" niz zwykle.
Lekarz rodzinny powiedział, że nie jest mi w stanie pomóc i polecił mi wycieczkę na SOR. Jednak dość głupio mi biec tam z urazem sprzed kilku dni.
Stąd też moje pytanie - czy mam jakies powody do obaw? Czy powinienem udać się na SOR mimo wszystko? Czy może jakoś inaczej to rozwiązać?
Z góry dziękuję za wszystkie wskazówki
Pozdrawiam:)