Uraz rogówki oka, leczenie nie pomaga. Co robić
: 28 sty 2017, o 13:56
Witam,
potrzebuję porady. Spory kawałek czasu temu, niechcący włożyłam sobie palec do oka
Na początku było to tylko drażniące, po jakimś czasie zaczął się ból i pojawiła się opuchlizna. Po wizycie u okulisty okazało się, że jest to mechaniczne uszkodzenie rogówki, dostałam antybiotyki i wyleczyłam oko. Niestety po jakimś czasie wszystko powróciło i powraca po dziś dzień. Po prostu budzę się rano z opuchlizną i bólem, czasem po wieczorze przed komputerem, który może zmęczyć oko, innym razem po przebywaniu np. w remontowanym pokoju wśród pyłu, a czasem zupełnie bez powodu... Byłam już u kilku lekarzy (z bólem oka poza kolejką, bo inaczej czekałabym 3 miesiące) i wszyscy podają mi tylko doraźne antybiotyki, których używam, kiedy dolegliwość powraca. Mimo długotrwałego leczenia farmakologicznego, nigdy oko nie zostało całkowicie zregenerowane. Żaden z lekarzy nie odsyła mnie gdzieś dalej. To znaczy, że tak już zostanie? Czy np. w dniu własnego ślubu obudzę się, a tu niespodzianka w postaci spuchniętego oka?... Jest to okropnie uciążliwe, nie da się pracować, ani normalnie funkcjonować,oko cały czas łzawi itd. Bardzo proszę o poradę, gdyż na okulistów, których mam pod ręka nie mogę liczyć.
Pozdrawiam.
potrzebuję porady. Spory kawałek czasu temu, niechcący włożyłam sobie palec do oka
Na początku było to tylko drażniące, po jakimś czasie zaczął się ból i pojawiła się opuchlizna. Po wizycie u okulisty okazało się, że jest to mechaniczne uszkodzenie rogówki, dostałam antybiotyki i wyleczyłam oko. Niestety po jakimś czasie wszystko powróciło i powraca po dziś dzień. Po prostu budzę się rano z opuchlizną i bólem, czasem po wieczorze przed komputerem, który może zmęczyć oko, innym razem po przebywaniu np. w remontowanym pokoju wśród pyłu, a czasem zupełnie bez powodu... Byłam już u kilku lekarzy (z bólem oka poza kolejką, bo inaczej czekałabym 3 miesiące) i wszyscy podają mi tylko doraźne antybiotyki, których używam, kiedy dolegliwość powraca. Mimo długotrwałego leczenia farmakologicznego, nigdy oko nie zostało całkowicie zregenerowane. Żaden z lekarzy nie odsyła mnie gdzieś dalej. To znaczy, że tak już zostanie? Czy np. w dniu własnego ślubu obudzę się, a tu niespodzianka w postaci spuchniętego oka?... Jest to okropnie uciążliwe, nie da się pracować, ani normalnie funkcjonować,oko cały czas łzawi itd. Bardzo proszę o poradę, gdyż na okulistów, których mam pod ręka nie mogę liczyć.
Pozdrawiam.