Opuchnięte migdałki (?), krostki na zaczerwienionym gardle.
: 2 lut 2017, o 12:16
Witam, mam taki problem jak wyżej opisany w temacie (starałem się opisać tak żeby było jasne o co chodzi). Poszedłbym z marszu do lekarza, tyle że mój dodatkowy problem polega na tym iż chwilę temu wróciłem zza granicy i nie jestem zarejestrowany w urzędzie pracy jako bezrobotny, czytaj: nie jestem ubezpieczony w związku z czym do lekarza iść nie mogę.
Do rzeczy. Złapałem jakiegoś parcha, standardowe przeziębienie. Wyleczyłem się zwykłymi specyfikami do rozpuszczania w wodzie, cebulą, czosnkiem, miodem itd.
Rankiem odkrztusiłem praktycznie całą flegmę, kaszel i ból gardła ustąpiły ale coś mnie dalej tam bolało. Sprawdzam co to a tu jakiś dramat.
To chyba powiększone migdałki? czy co to jest. Dodam, że kiedyś miałem ostre zapalenie węzłów chłonnych czego nie wspominam z rozrzewnieniem więc się trochę przestraszyłem. Do tego jakieś krostki tam wyskoczyły. Kabaret.
Siostrzenica miała kiedyś coś podobnego (bakteryjne) i miała na to Duomox (Amoxicillinum), więc zacząłem to brać żeby mi się nie powiększyło.
Jest rzeczywiście taki dramat jak mi się wydaje? Co z tym robić?
Pozdrawiam
Do rzeczy. Złapałem jakiegoś parcha, standardowe przeziębienie. Wyleczyłem się zwykłymi specyfikami do rozpuszczania w wodzie, cebulą, czosnkiem, miodem itd.
Rankiem odkrztusiłem praktycznie całą flegmę, kaszel i ból gardła ustąpiły ale coś mnie dalej tam bolało. Sprawdzam co to a tu jakiś dramat.
To chyba powiększone migdałki? czy co to jest. Dodam, że kiedyś miałem ostre zapalenie węzłów chłonnych czego nie wspominam z rozrzewnieniem więc się trochę przestraszyłem. Do tego jakieś krostki tam wyskoczyły. Kabaret.
Siostrzenica miała kiedyś coś podobnego (bakteryjne) i miała na to Duomox (Amoxicillinum), więc zacząłem to brać żeby mi się nie powiększyło.
Jest rzeczywiście taki dramat jak mi się wydaje? Co z tym robić?
Pozdrawiam