Pacjent spadł ze stołu operacyjnego
: 9 lut 2017, o 17:57
Prokuratura bada sprawę pacjenta Szpitala Klinicznego Przemienienia Pańskiego Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, który podczas operacji spadł ze stołu operacyjnego, a po kilku dniach od zabiegu zmarł.
Jak podaje Radio Wrocław, u 64-letniego mężczyzny przeprowadzano operację tętniaka aorty. Zabieg został przerwany po ok. 6 godzinach. Lekarze poinformowali jedynie, że chory wpadł w hipotermię.
Dopiero następnego dnia okazało się, że spadł ze stołu operacyjnego, pomimo zabezpieczeń kończyn górnych i dolnych pasami. Operowany doznał urazu głowy, utracił znaczną część krwi. W kolejnych dniach nastąpiły komplikacje, pacjent zmarł.
Poznańska prokuratura potwierdza, że prowadzi postępowanie w tej sprawie i czeka na opinię biegłego. Szpitala Kliniczny Przemienienia Pańskiego w Poznaniu powołał wewnętrzną komisję.
W wyjaśnieniu przesłanym Radiu Wrocław naczelny lekarz szpitala dr hab. Szczepan Cofta napisał, że odbyły się spotkania wyjaśniające związane z zaistniałą sytuacją oraz także przekazanym zgłoszeniem zdarzenia niepożądanego.
Jak podała dyrekcja szpitala zaistniałe zdarzenie 'związane było ze splotem niekorzystnych sytuacji, których się oczywiście jako Szpital wstydzimy i głęboko to zdarzenie przeżyliśmy'.
Więcej: www.radiowroclaw.pl
Jak podaje Radio Wrocław, u 64-letniego mężczyzny przeprowadzano operację tętniaka aorty. Zabieg został przerwany po ok. 6 godzinach. Lekarze poinformowali jedynie, że chory wpadł w hipotermię.
Dopiero następnego dnia okazało się, że spadł ze stołu operacyjnego, pomimo zabezpieczeń kończyn górnych i dolnych pasami. Operowany doznał urazu głowy, utracił znaczną część krwi. W kolejnych dniach nastąpiły komplikacje, pacjent zmarł.
Poznańska prokuratura potwierdza, że prowadzi postępowanie w tej sprawie i czeka na opinię biegłego. Szpitala Kliniczny Przemienienia Pańskiego w Poznaniu powołał wewnętrzną komisję.
W wyjaśnieniu przesłanym Radiu Wrocław naczelny lekarz szpitala dr hab. Szczepan Cofta napisał, że odbyły się spotkania wyjaśniające związane z zaistniałą sytuacją oraz także przekazanym zgłoszeniem zdarzenia niepożądanego.
Jak podała dyrekcja szpitala zaistniałe zdarzenie 'związane było ze splotem niekorzystnych sytuacji, których się oczywiście jako Szpital wstydzimy i głęboko to zdarzenie przeżyliśmy'.
Więcej: www.radiowroclaw.pl