Proces ginekologa oskarżonego o gwałt na pacjentce
: 20 lut 2017, o 09:11
Ruszył proces ginekologa oskarżonego o gwałt na pacjentce
W sądzie w Świdnicy ruszył proces lekarza, który miał zgwałcić pacjentkę, a dodatkowo prowadzić gabinet mimo sądowego zakazu i wyłudzać świadczenia z NFZ.
Lekarz podał kobiecie lek, który sprawił, że nie mogła się bronić. Nie była to pigułka gwałtu, ale silny lek znieczulający. Po jego podaniu kobieta nie była w stanie stawić oporu, gdy lekarz doprowadził ją do stosunku płciowego - twierdzi prokuratura. Pacjentki ostrzegały się przed nim w internecie.
67-letni lekarz staje przed sądem po raz drugi. Już raz był skazany i miał zakaz prowadzenia gabinetu. Pacjentki ostrzegały się przed nim w internecie.
Ginekolog mieszka w Bielawie, ale gabinety lekarskie przez ostatnie lata miał w kilku miejscach m.in. w Świdnicy i Dzierżoniowie. Pracował też jako lekarz w jednym ze szpitali w regionie wałbrzyskim.
67-latka zatrzymano wiosną ubiegłego roku. Sąd na wniosek policji i prokuratury zadecydował o tymczasowym aresztowaniu. Oprócz zarzutu zgwałcenia pacjentki, lekarz usłyszał zarzuty co najmniej sześciu oszustw na szkodę NFZ.
Kolejny zarzut dotyczy naruszenia zakazu sądowego dotyczącego prowadzenia prywatnej praktyki lekarskiej w zakresie ginekologii i położnictwa.
Co istotne, zatrzymany lekarz odbywał już karę więzienia za podobne przestępstwa. Teraz grozi mu nawet do 12 lat pozbawienia wolności.
Kolejną rozprawę świdnicki sąd zaplanował na 28 lutego.
W sądzie w Świdnicy ruszył proces lekarza, który miał zgwałcić pacjentkę, a dodatkowo prowadzić gabinet mimo sądowego zakazu i wyłudzać świadczenia z NFZ.
Lekarz podał kobiecie lek, który sprawił, że nie mogła się bronić. Nie była to pigułka gwałtu, ale silny lek znieczulający. Po jego podaniu kobieta nie była w stanie stawić oporu, gdy lekarz doprowadził ją do stosunku płciowego - twierdzi prokuratura. Pacjentki ostrzegały się przed nim w internecie.
67-letni lekarz staje przed sądem po raz drugi. Już raz był skazany i miał zakaz prowadzenia gabinetu. Pacjentki ostrzegały się przed nim w internecie.
Ginekolog mieszka w Bielawie, ale gabinety lekarskie przez ostatnie lata miał w kilku miejscach m.in. w Świdnicy i Dzierżoniowie. Pracował też jako lekarz w jednym ze szpitali w regionie wałbrzyskim.
67-latka zatrzymano wiosną ubiegłego roku. Sąd na wniosek policji i prokuratury zadecydował o tymczasowym aresztowaniu. Oprócz zarzutu zgwałcenia pacjentki, lekarz usłyszał zarzuty co najmniej sześciu oszustw na szkodę NFZ.
Kolejny zarzut dotyczy naruszenia zakazu sądowego dotyczącego prowadzenia prywatnej praktyki lekarskiej w zakresie ginekologii i położnictwa.
Co istotne, zatrzymany lekarz odbywał już karę więzienia za podobne przestępstwa. Teraz grozi mu nawet do 12 lat pozbawienia wolności.
Kolejną rozprawę świdnicki sąd zaplanował na 28 lutego.