Problemy w związku.Straciłem zaufanie czy to podejrzenia
: 14 sty 2016, o 14:07
Od poltora roku mieszkam z kobietą mojego zycia, mamy kilkuletnie dziecko.
Problem polega na tym ,że kilkutrotnie sprawiłem jej przykrość, ostatnim razem nawet padło z jej strony stwierdzenie,że mam sie wyprowadzić, nie uczyniłem tego i mieszkamy dalej razem, niby wszystko jest ok, ale jednak nie do końca, niedawno (podczas wakacji) była z dzieckiem na wakacjach, ja zostałem w domu.gdy wrocila myslalem ze jak odpoczela od mnie to bedzie jakos lepiej, ale niestety, najgorsze jest to ze ciagle mowi o wakacjach, a wlasciwie o pewnej obecnej tam osobie.
Generalnie ma ciezki charakter, Kocham Ją ponad wszystko i chce zrbic wszystko by wrocilo normalne partnerskie zycie.
wiem ze i tak moge dostac od was odpowiedzi typu, sam zawaliles to teraz musisz za to zaplacic .
i place juz kilka miesiecy, ale pragne odbudowac jej zaufanie bo bez tych dwoch osob(moja Kobieta i moje dziecko) nie funkcjonuje.
gdy byly na wspomnianym wczesniej urlopie to jadlem tyle ile potrzebowaem zeby sie nie przewrocic, czyli przez ten tydzien urlopu zjadlem tyle co normalnie jadam w jeden dzien, a co a tym idzie nie zalezalo mnie na niczym.
Moge dopowiedziec iz mnie Kocha, ale nie potrafi mi zaufac, ten moj ostatni wybryk czyli
, powod dla ktorego sie odsunela od mnie jest taki ze kiedys bedac w pracy rozmawialem z moja kolezanką przez gg na temat aktualengo zycia, a dokladnie ze mam problemy finansowe, gdyz mam za duzo wydatkow ktore sie za mna ciagna od dluzszego czasu, i nie wiedzac czemu moja Pani byla wowczas w domu i ten dialog został uwieczniony rowniez na domowym komputerze, Pani to przeczytala i stwierdzila iz ja napisalem ze ja utrzymuje, od tamtej pory jest miedzy nami spory dystans, ja robie wszystko by nie miala powodow do zlosci na mnie, ale jednak zawsze cos palne , np: prosila mnie kiedys zebym rzucił palenie, potrafilem to zrobic do tego stopnia ze nie pale przy niej, choc czasem zdarzylo mi sie, przy wyjsciu do sklepu zapalic i wowczs jak wracalem wyczuwala to i twierdzi ze ja oklamalem ze nie pale, choc jak zapytala czy palilem to nie zaprzeczylem.
wczesniej raz kiedy sprawailem jej bol to np, jej zdaniem nie podobal mi sie prezent od niej i miala zlosc na mnie, innym razem zdarzylo sie ze bylo klamstwo(A TO DUZY BLAD Z MOJEJ STRONY) wiec reasumujac swiety nie jestem i wiem ze sporo nabroilem ale wszystko czego teraz pragne to odbudowac nasze relacje, i gdy spytalem czy moge znow o nia walczyc to powiedziala ze moge ale nie wienczy mi sukcesu, choc powiedziala ze mnie Kocha , ale nie jest to dla niej latwe, wiec domniewam ze gdyby nie chciala bys my byli razem to kazala by mi sie spakowac i wyniesc z jej domu.
Proszę pomożcie mi odbudowac to co popsulem, moze ktos ma jakies rady.
I tak wiem ze nei bedzie jak kiedys ale chcialbym zeby bylo normalnie bo juz nawet buziaka na przywitanie lub pozegnanie dostaje sluzbowego.
na koniec przepraszam za bledy i zjedzone literki.
Pomocy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zdesperowany
Problem polega na tym ,że kilkutrotnie sprawiłem jej przykrość, ostatnim razem nawet padło z jej strony stwierdzenie,że mam sie wyprowadzić, nie uczyniłem tego i mieszkamy dalej razem, niby wszystko jest ok, ale jednak nie do końca, niedawno (podczas wakacji) była z dzieckiem na wakacjach, ja zostałem w domu.gdy wrocila myslalem ze jak odpoczela od mnie to bedzie jakos lepiej, ale niestety, najgorsze jest to ze ciagle mowi o wakacjach, a wlasciwie o pewnej obecnej tam osobie.
Generalnie ma ciezki charakter, Kocham Ją ponad wszystko i chce zrbic wszystko by wrocilo normalne partnerskie zycie.
wiem ze i tak moge dostac od was odpowiedzi typu, sam zawaliles to teraz musisz za to zaplacic .
i place juz kilka miesiecy, ale pragne odbudowac jej zaufanie bo bez tych dwoch osob(moja Kobieta i moje dziecko) nie funkcjonuje.
gdy byly na wspomnianym wczesniej urlopie to jadlem tyle ile potrzebowaem zeby sie nie przewrocic, czyli przez ten tydzien urlopu zjadlem tyle co normalnie jadam w jeden dzien, a co a tym idzie nie zalezalo mnie na niczym.
Moge dopowiedziec iz mnie Kocha, ale nie potrafi mi zaufac, ten moj ostatni wybryk czyli
, powod dla ktorego sie odsunela od mnie jest taki ze kiedys bedac w pracy rozmawialem z moja kolezanką przez gg na temat aktualengo zycia, a dokladnie ze mam problemy finansowe, gdyz mam za duzo wydatkow ktore sie za mna ciagna od dluzszego czasu, i nie wiedzac czemu moja Pani byla wowczas w domu i ten dialog został uwieczniony rowniez na domowym komputerze, Pani to przeczytala i stwierdzila iz ja napisalem ze ja utrzymuje, od tamtej pory jest miedzy nami spory dystans, ja robie wszystko by nie miala powodow do zlosci na mnie, ale jednak zawsze cos palne , np: prosila mnie kiedys zebym rzucił palenie, potrafilem to zrobic do tego stopnia ze nie pale przy niej, choc czasem zdarzylo mi sie, przy wyjsciu do sklepu zapalic i wowczs jak wracalem wyczuwala to i twierdzi ze ja oklamalem ze nie pale, choc jak zapytala czy palilem to nie zaprzeczylem.
wczesniej raz kiedy sprawailem jej bol to np, jej zdaniem nie podobal mi sie prezent od niej i miala zlosc na mnie, innym razem zdarzylo sie ze bylo klamstwo(A TO DUZY BLAD Z MOJEJ STRONY) wiec reasumujac swiety nie jestem i wiem ze sporo nabroilem ale wszystko czego teraz pragne to odbudowac nasze relacje, i gdy spytalem czy moge znow o nia walczyc to powiedziala ze moge ale nie wienczy mi sukcesu, choc powiedziala ze mnie Kocha , ale nie jest to dla niej latwe, wiec domniewam ze gdyby nie chciala bys my byli razem to kazala by mi sie spakowac i wyniesc z jej domu.
Proszę pomożcie mi odbudowac to co popsulem, moze ktos ma jakies rady.
I tak wiem ze nei bedzie jak kiedys ale chcialbym zeby bylo normalnie bo juz nawet buziaka na przywitanie lub pozegnanie dostaje sluzbowego.
na koniec przepraszam za bledy i zjedzone literki.
Pomocy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zdesperowany