Od roku męczę się z ciągłym parciem na pęcherz, z jakiego powodu?
: 9 wrz 2017, o 11:43
Witam,
od roku męczę się z ciągłą potrzebą oddawania moczu.
Zaczęło się w sytuacjach stresowych i po wypiciu alkoholu jednakże wybiórczo, w jakiś dzień znowu miałem naglące parcie i tak już zostało.
Badania USG jamy brzusznej, nerek i przezodbytnicze są dobre
Brak zapalenia prostaty
Posiew moczu oraz nasienia nic nie wykazał
Kreatynina lekko podwyższona
Wyniki moczu w porządku
W pierwszy dzień egzaminów maturalnych urodziłem miękki rozkruszony kamień, pojechałem na sor, dostałem rozkurczowe leki i ketoprofen, na maturę dałem radę dojechać, ale było strasznie.
Ostatnio wykryto u mnie przepuklinę pomiędzy L4-L5 w przestrzeni S1, jednak neurochirurg powiedział, że niemożliwe jest aby to uciskało na nerwy.
Tydzień temu byłem w Warszawie, w klinice na cystoskopii i stwierdzono cytując "całość obrazu PRZEMAWIA za zespołem bolesnego pęcherza/zapaleniem śródmiąższowym pęcherza" jednakże sam lekarz powiedział mi, że jest to raczej średnio możliwe, lecz nie widzi nic innego.
Parę lat temu stwierdzono u mnie również zespół jelita wrażliwego - za każdym razem gdy gorzej czuję się z pęcherzem czuć mi nieprzyjemny zapach z ust oraz mam przeszklone oczy.
Mam 19 lat, niedługo (za niecały miesiąc) zaczynam studia na politechnice, byłem już na usuwaniu bakterii przez BICOM, lecz to nie przynosi efektów, chodzę na rehabilitacje w związku z przepukliną i nerwami, które działają na pęcherz, piłem przez dwa tygodnie wywary z pietruszki, które wspomagają przeczyszczanie pęcherza ze złogów, stosuję dietę histaminową - m.in. alkoholu, kawy nie piję od roku odkąd parcie nie przestawało znikać, ponieważ przeżywam po tym katorgę, przez 6 miesięcy brałem leki od psychiatry - Egzystę, Coaxil, Aciprex, bez efektu, przez niecały rok piłem Neofebrisan oraz zioła na układ moczowy, bez efektu, byłem faszerowany przez antybiotyki na zapalenie prostaty (Levoxa) przez 9 miesięcy bez skutku.
Byłem u specjalistów w Poznaniu, Wrocławiu oraz Warszawie.
Próbuję mieć dobre nastawienie, ponieważ to też jest ważne, lecz jest ciężko. Proszę o pomoc, ponieważ wątpię w diagnozę lekarza, który mnie badał stosując cystoskopię, było widać, że sam nie jest pewien, dodatkowo tę dolegliwość zazwyczaj mają kobiety w podeszłym wieku, a nie świeżo upieczony maturzysta.
Nie wstaję w nocy do toalety, potrafię spać po 12 godzin gdy jestem zmęczony, rano jednak budzę się obrzmiały w okolicy pęcherza i z pobolewającymi nerkami.
Miałem również terapię psychologiczną, która nie zdziałała efektów.
Proszę o pomoc
od roku męczę się z ciągłą potrzebą oddawania moczu.
Zaczęło się w sytuacjach stresowych i po wypiciu alkoholu jednakże wybiórczo, w jakiś dzień znowu miałem naglące parcie i tak już zostało.
Badania USG jamy brzusznej, nerek i przezodbytnicze są dobre
Brak zapalenia prostaty
Posiew moczu oraz nasienia nic nie wykazał
Kreatynina lekko podwyższona
Wyniki moczu w porządku
W pierwszy dzień egzaminów maturalnych urodziłem miękki rozkruszony kamień, pojechałem na sor, dostałem rozkurczowe leki i ketoprofen, na maturę dałem radę dojechać, ale było strasznie.
Ostatnio wykryto u mnie przepuklinę pomiędzy L4-L5 w przestrzeni S1, jednak neurochirurg powiedział, że niemożliwe jest aby to uciskało na nerwy.
Tydzień temu byłem w Warszawie, w klinice na cystoskopii i stwierdzono cytując "całość obrazu PRZEMAWIA za zespołem bolesnego pęcherza/zapaleniem śródmiąższowym pęcherza" jednakże sam lekarz powiedział mi, że jest to raczej średnio możliwe, lecz nie widzi nic innego.
Parę lat temu stwierdzono u mnie również zespół jelita wrażliwego - za każdym razem gdy gorzej czuję się z pęcherzem czuć mi nieprzyjemny zapach z ust oraz mam przeszklone oczy.
Mam 19 lat, niedługo (za niecały miesiąc) zaczynam studia na politechnice, byłem już na usuwaniu bakterii przez BICOM, lecz to nie przynosi efektów, chodzę na rehabilitacje w związku z przepukliną i nerwami, które działają na pęcherz, piłem przez dwa tygodnie wywary z pietruszki, które wspomagają przeczyszczanie pęcherza ze złogów, stosuję dietę histaminową - m.in. alkoholu, kawy nie piję od roku odkąd parcie nie przestawało znikać, ponieważ przeżywam po tym katorgę, przez 6 miesięcy brałem leki od psychiatry - Egzystę, Coaxil, Aciprex, bez efektu, przez niecały rok piłem Neofebrisan oraz zioła na układ moczowy, bez efektu, byłem faszerowany przez antybiotyki na zapalenie prostaty (Levoxa) przez 9 miesięcy bez skutku.
Byłem u specjalistów w Poznaniu, Wrocławiu oraz Warszawie.
Próbuję mieć dobre nastawienie, ponieważ to też jest ważne, lecz jest ciężko. Proszę o pomoc, ponieważ wątpię w diagnozę lekarza, który mnie badał stosując cystoskopię, było widać, że sam nie jest pewien, dodatkowo tę dolegliwość zazwyczaj mają kobiety w podeszłym wieku, a nie świeżo upieczony maturzysta.
Nie wstaję w nocy do toalety, potrafię spać po 12 godzin gdy jestem zmęczony, rano jednak budzę się obrzmiały w okolicy pęcherza i z pobolewającymi nerkami.
Miałem również terapię psychologiczną, która nie zdziałała efektów.
Proszę o pomoc