Problemy ze zwykłym funkcjonowaniem

Choroby obwodowego układu nerwowego i ośrodkowego układu nerwowego, Depresje i nerwice.
Logan
Użytkownicy
Posty: 1
Rejestracja: 11 maja 2019, o 19:35

Problemy ze zwykłym funkcjonowaniem

Post autor: Logan » 11 maja 2019, o 20:08

Witam, mieszkam w UK dwa tygodnie temu zmarła moja mama. Załamałem się przez to i zacząłem pić alkohol, trwało to sześć dni, przy tym nie jedząc nic. Gdy przerwałem, na początku pojawiły się wymioty, następnego dnia czułem się już trochę lepiej, ale bardzo mną telepało, uznałem że to po prostu kac, ale dodatkowo czułem strach wyjścia z pokoju nie chciałem żeby współlokatorzy, zobaczyli mnie w takim stanie, bałem się wyjść do sklepu z tego samego powodu. Na szczęście miałem trochę jedzenia i wody, wystarczyło by dojść do siebie jeszcze ten jeden dzień, ale to nic nie dało. Na następny dzień miałem to samo, bardzo mną telepało, jakos się odważyłem by zejść i z porozmawiać ze współlokatorami, gdy tylko ich zobaczyłem to nasiliło się jeszcze bardziej, nie mogłem opanować swojego ciała. Kolejny dzień przesiedziałem w pokoju, tylko tutaj czułem się bezpiecznie. Gdy zbliżał się wieczór zacząłem czuć się lepiej, ale nie mogłem zasnąć. Tej nocy myślałem o mamie i o tym że mogę stracić pracę przez to szescio dniowe picie gdzie oczywiście w tym czasie nie pracowalem. Około 5 rano, zacząłem telepać się znów, serce waliło strasznie, czułem ból w klatce piersiowej oraz miałem problemy z oddychaniem do tego ciągła. Stwierdziłem że zadzwonię po pogotowie. Zabrali mnie na badania, które były dość dziwne ( sprawdzili mi temperaturę, ciśnienie i podpieli kilka kabli do klatki piersiowej). Na miejscu czułem się dobrze, nie telepało mną. Stwierdziłem że potrzebowałem po prostu wyjść do ludzi, przypominam że wcześniej trzy dni przesiedziałem w pokoju. Wyniki były dobre. Więc mnie wypuścili. Wróciłem do domu czułem się naprawdę dobrze, normalnie rozmawiałem ze współlokatorami, nic ze mną nie było, zadzwoniłem do szefa który powiedział że normalnie moge wrócić do pracy w poniedziałek, poczułem się jeszcze lepiej, zrobiłem zakupy bez większych problemów. Stwierdziłem że teraz się wyśpie, ale nie mogłem zasnąć myśląc znów o mamie. Teraz około godziny temu znów zaczęło mną telepac podczas rozmowy ze wspollokatorem, wróciłem do pokoju i poczułem się lepiej, tylko czuje jakiś niepokój i pobolewa mnie serce. Dodam że mama miała nerwice, ale nie wiem czy to dziedziczne. Nie wiem co robić, boje się powrotu do pracy w poniedziałek,co jeśli zacznie mną tak telepac. Dodam że mam pracę w której mam duży kontakt z ludźmi. Co to może być? Co mam robić?

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości