Początek był w psychiatryku.

Choroby obwodowego układu nerwowego i ośrodkowego układu nerwowego, Depresje i nerwice.
Zombie
Użytkownicy
Posty: 2
Rejestracja: 3 sie 2019, o 15:40

Początek był w psychiatryku.

Post autor: Zombie » 3 sie 2019, o 16:32

Witam, jakiś czas temu wylądowałem w psychiatryku.. Ogólnie prawie dwa lata do dostania diagnoz, i stworzenie profilu psychologicznego, w AUH Psykiatrien.. Ale nie o to się rozchodzi.

Dane:
Płeć: M
Wiek: 28
Waga: 74/76kg
Wzrost: 177cm

Diagnozy:
DF900
DF1052
DF069
DF239
DG409

Opis.
Witam wszystkich państwa, piszę tutaj ponieważ nie wiem gdzie powinienem to wstawić, ale wszystko zaczęło się od Psychiatry.

Ok, w Polsce w wieku 8 lat zostałem zdiagnozowany, ADHD. Dostałem jakieś leki na to, ale brałem je tylko przez tydzień, pamiętam że się źle czułem po nich. Co to za leki były..? Nie pamiętam.
Przez podstawówkę dałem radę, gimnazjum ledwo .. Wyjechałem za granicę, szkoła, amfetamina .. Wszystko ok, ogarnięte, brałem różne stymulanty, psychodelik i trawkę, do roku hmm 2013? Tak 2013 przestałem ze wszystkim, po tym zacząłem spotykać się z dziewczyną, w której się kochałem od dawna, byliśmy razem, w momencie kiedy ona przyjechała do Mnie, Ja straciłem pracę, chwilę później wpadliśmy.. Ja stres, alko ... itd Rozstaliśmy się, dwie próby samobójcze, psychiatryk, 5 dni detoksu, obserwacji .. Przyjęli mnie pod swoje skrzydła. (Dziękuje im bardzo, dziękuje za to że mieszkam w kraju który dał mi dwa lata zasiłku i kazał mi się niczym nie przejmować i leczyć, za darmo). Dostałem diagnozy, super, po zapiciu benzo, nassenych z queitapin czy jakoś tak i mojej historii z narkotykami nie chcieli dać mi Stymulantów, zacząłem brać strattere, od 12? czy tam 16 do maksymalnej dawki co tydzień. Niestety, po stratterze wymiotowałem, mdliło mnie, tylko przez pierwsze dwie godziny, a do pracy iść trzeba, idę na spotkanie do psychiatry, opowiadam o sytuacji, chcę zacząć terapie Vyvanse/Elvanse, niestety lek nie jest refundowany i kosztowałoby to sporo. Tak więc zmiana na methylphenidate hydrochloride (Concerta), tak samo jak ze stratterą, 16, 32, 54.. od 10. czerwiec. 2019. 3/4 tygodnie temu miałem infekcje zęba/dziąsła. Ból jak nie wiem, a tutaj weekend, przebolałem, pojechałem do dentysty, zdjęcie, infekcja. Spora i z jakimiś białymi plamkami, takie ziarenka, nie wiem z 5/6 takich było, dostałem penicyline (Naturalna z syntetyczną), 3x 800mg x10 dni. Przestało boleć, niedługo jadę do Polski i chcę wyrwać zęba, po penicylinie dostałem grzyba na języku, ogólnie od zęba czułem się jak zombie, słaby, brak energii, blady.. Wyleczyłem grzyba, dalej trzymam się diety jeszcze przez jakiś czas, minimum cukru, olejek kokosowy, płukanie solanką, ogólnie dieta na jogurtach. No i to osłabienie myślałem Sobie ok ostatnio miałem sporo stresów, insomnia od dziecka, tak więc myślałem ok, przejdzie. Organizm musi się zregenerować, nie? No to dzisiaj się obudziłem i zobaczyłem w swoim oku ciemnobrązowe plamki. Nigdy nie chorowałem, a raczej raz na 2/3 lata jakieś przeziębienie czy coś, nawet nic nie brałem na to.. 2 dni i znów zdrów.. Co się dzieje? Czasem pobolewa mnie brzuch, kłucie takie, lewa strona, wysokość pępka. Oko
1.jpg

ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post