Przewlekły ból okołołopatkowy - co robić?
: 26 sty 2016, o 09:54
Dzień dobry,
piszę do Państwa, bo jestem bezradna. Męczę się z bólem od 1,5 roku, wydałam kilka tyś. na rehabilitację, byłam u 4 ortopedów.
Latem 2014 roku zaczęły boleć mnie plecy w rejonie między kręgosłupem a łopatką. Ból lekko się rozlewa, ale na ogół czuję bolące punkty. Po czasie ból emigrował także na zewnętrzną część łopatki (od strony ręki). W chwili obecnej boli mnie po obu stronach łopatki i lżej bark. Podczas ćwiczeń czuję, że chora ręka jest osłabiona (przy ukłonie japoński jak się podeprę na rękach to wyraźnie czuję rozciągający ból w chorym barku). Ból jest punktowy - przy próbie masażu bardzo boli pod palcem, ale już cm niżej nie boli nic.
Rezonans odcinka piersiowego wykazał dyskopatię Th7/Th8. Lekarz oglądający płytkę powiedział, że to dyskopatia I stopnia, w zasadzie niewielka i nie może dawać takich objawów.
Przeszłam szereg zabiegów rehabilitacyjnych u 3 różnych rehabilitantów. Nie znam się na nazwach, ale było klasyczne kręgarstwo, były masaże, klejenie taśmami, uciskanie tych bolących punktów, takie zabiegi polegające na odciąganiu łopatki w różnych pozycjach. Ostatni rehabilitant jest specjalistą od pracy na powięziach, więc próbował rozciągać taśmy powięziowe także pracując nogami, szyją itp. Wszystko jest bezskuteczne. Porządny masaż uciskający bolące punkty bywa skuteczny na 3-7 dni. Ból wtedy łagodnieje, ale po kilku dniach wraca.
Poszłam także prywatnie na zabiegi laser + tens, w trakcie było trochę lepiej, ale ból szybko wrócił.
Leki przeciwbólowe i przeciwzapalne działają na chwilę.
Miałam zlecone ćwiczenia, przez miesiąc ćwiczyłam z rehabilitantem na kolumnie żeby wzmocnić obręcz barkową, ból bez zmian. Mam zalecone różne ćwiczenia wzmacniające i rozciągające (odwodzenie rąk do tyłu), ale nie przynoszą efektu. 4 razy w tygodniu ćwiczę podstawowe ćwiczenia wzmacniające na kręgosłup + rozciągające na ręce + wzmacniające na obręcz barkową. Do tego 2 razy w tygodniu chodzę na basen, 1 na zajęcia z instruktorką "zdrowe plecy", w sezonie chodzę z kijami.
Jak się ruszam np. w czasie pływania lub nordica to bólu nie czuję w ogóle. Niestety, ból wraca po zaprzestaniu ruchu. Wydaje mi się, że wywołują go określone pozycje - leżenie całkiem na płasko, pozycja półsiedząca.
Lekarze nie mają pomysłu jak mi pomóc. Wczoraj byłam u nowego ortopedy, który stwierdził, że to neuralgia międzyżebrowa i zalecił podanie blokady. Nie mam pojęcia czy to dobry pomysł, mam wrażenie, że to maskowanie problemu. Wyniki mam ok, CRP ujemne, obniżony poziom wit. D3 (suplementuję). Mam 32 lata.
Z góry dziękuję za pomoc.
piszę do Państwa, bo jestem bezradna. Męczę się z bólem od 1,5 roku, wydałam kilka tyś. na rehabilitację, byłam u 4 ortopedów.
Latem 2014 roku zaczęły boleć mnie plecy w rejonie między kręgosłupem a łopatką. Ból lekko się rozlewa, ale na ogół czuję bolące punkty. Po czasie ból emigrował także na zewnętrzną część łopatki (od strony ręki). W chwili obecnej boli mnie po obu stronach łopatki i lżej bark. Podczas ćwiczeń czuję, że chora ręka jest osłabiona (przy ukłonie japoński jak się podeprę na rękach to wyraźnie czuję rozciągający ból w chorym barku). Ból jest punktowy - przy próbie masażu bardzo boli pod palcem, ale już cm niżej nie boli nic.
Rezonans odcinka piersiowego wykazał dyskopatię Th7/Th8. Lekarz oglądający płytkę powiedział, że to dyskopatia I stopnia, w zasadzie niewielka i nie może dawać takich objawów.
Przeszłam szereg zabiegów rehabilitacyjnych u 3 różnych rehabilitantów. Nie znam się na nazwach, ale było klasyczne kręgarstwo, były masaże, klejenie taśmami, uciskanie tych bolących punktów, takie zabiegi polegające na odciąganiu łopatki w różnych pozycjach. Ostatni rehabilitant jest specjalistą od pracy na powięziach, więc próbował rozciągać taśmy powięziowe także pracując nogami, szyją itp. Wszystko jest bezskuteczne. Porządny masaż uciskający bolące punkty bywa skuteczny na 3-7 dni. Ból wtedy łagodnieje, ale po kilku dniach wraca.
Poszłam także prywatnie na zabiegi laser + tens, w trakcie było trochę lepiej, ale ból szybko wrócił.
Leki przeciwbólowe i przeciwzapalne działają na chwilę.
Miałam zlecone ćwiczenia, przez miesiąc ćwiczyłam z rehabilitantem na kolumnie żeby wzmocnić obręcz barkową, ból bez zmian. Mam zalecone różne ćwiczenia wzmacniające i rozciągające (odwodzenie rąk do tyłu), ale nie przynoszą efektu. 4 razy w tygodniu ćwiczę podstawowe ćwiczenia wzmacniające na kręgosłup + rozciągające na ręce + wzmacniające na obręcz barkową. Do tego 2 razy w tygodniu chodzę na basen, 1 na zajęcia z instruktorką "zdrowe plecy", w sezonie chodzę z kijami.
Jak się ruszam np. w czasie pływania lub nordica to bólu nie czuję w ogóle. Niestety, ból wraca po zaprzestaniu ruchu. Wydaje mi się, że wywołują go określone pozycje - leżenie całkiem na płasko, pozycja półsiedząca.
Lekarze nie mają pomysłu jak mi pomóc. Wczoraj byłam u nowego ortopedy, który stwierdził, że to neuralgia międzyżebrowa i zalecił podanie blokady. Nie mam pojęcia czy to dobry pomysł, mam wrażenie, że to maskowanie problemu. Wyniki mam ok, CRP ujemne, obniżony poziom wit. D3 (suplementuję). Mam 32 lata.
Z góry dziękuję za pomoc.