Enterococcus faecalis w nasieniu
: 10 lut 2016, o 17:42
Witam
Jakiś tydzień temu dostałem zapalenia dróg moczowych, pieczenie podczas oddawania moczu, zaplikowałem uroforaginum i od razu pomogło. Potem jednak zauważyłem coś niepokojącego pod napletkiem, że skóra się łuszczyła. Od razu wiedziałem że dalej coś jest nie tak i skierowałem się do analityki. Oddając nasienie na posiew grzybów i bakterii. Z poprzednią partnerką walczyłem z candida więc byłem niemal pewien że znowu grzyby. Jednak się pomyliłem, grzybów nie ma żadnych za to pojawiła się nowa "koleżanka"
Enterococcus faecalis Wzrost obfity
Antybiogram
Amoksycylina S
Ampicylina S MIC:<=2
Ciprofloksacyna S MIC: <=0.13
Nitrofurantoina S MIC: <=16
Streptomycyna- (synergia z beta-laktamami)
Gentamycyna-(synergia z beta-laktamami) S MIC:<=500
MIC podawany w ug/ml.
Sprawa wygląda tak, że sex jest tylko z prezerwatywą jednakże bywa też tak że zaczynamy bez a kończymy z. Także pewnie na sto procent partnerka musi zrobić także posiew, bo w ciemno leczyć się we dwoje nie można raczej. Może ona jest odporna? Albo może inaczej się to dostało na moje przyrodzenie. Wiem że to bakteria kałowa więc i ona i ja mogłem sam przez kontakt z dłonią zarazić. Pytanie mam takie czy możliwe że podczas seksu oralnego dostał się ona do gardła? a potem z jej do mojego?
Czy jak zrobimy posiew u dziewczyny i będziemy się leczyć antybiotykiem to będzie on leczył i narządy rozrodcze i gardło? czy gardło trzeba osobno zbadać?
W ogóle to ten wynik jest zły? czy nie najgorszy? co możecie powiedzieć o antybiogramie? jak to w ogóle jest z tą bakterią? sieje ogromne spustoszenie?
Za wszystkie porady, wskazówki bardzo dziękuję.
Jakiś tydzień temu dostałem zapalenia dróg moczowych, pieczenie podczas oddawania moczu, zaplikowałem uroforaginum i od razu pomogło. Potem jednak zauważyłem coś niepokojącego pod napletkiem, że skóra się łuszczyła. Od razu wiedziałem że dalej coś jest nie tak i skierowałem się do analityki. Oddając nasienie na posiew grzybów i bakterii. Z poprzednią partnerką walczyłem z candida więc byłem niemal pewien że znowu grzyby. Jednak się pomyliłem, grzybów nie ma żadnych za to pojawiła się nowa "koleżanka"
Enterococcus faecalis Wzrost obfity
Antybiogram
Amoksycylina S
Ampicylina S MIC:<=2
Ciprofloksacyna S MIC: <=0.13
Nitrofurantoina S MIC: <=16
Streptomycyna- (synergia z beta-laktamami)
Gentamycyna-(synergia z beta-laktamami) S MIC:<=500
MIC podawany w ug/ml.
Sprawa wygląda tak, że sex jest tylko z prezerwatywą jednakże bywa też tak że zaczynamy bez a kończymy z. Także pewnie na sto procent partnerka musi zrobić także posiew, bo w ciemno leczyć się we dwoje nie można raczej. Może ona jest odporna? Albo może inaczej się to dostało na moje przyrodzenie. Wiem że to bakteria kałowa więc i ona i ja mogłem sam przez kontakt z dłonią zarazić. Pytanie mam takie czy możliwe że podczas seksu oralnego dostał się ona do gardła? a potem z jej do mojego?
Czy jak zrobimy posiew u dziewczyny i będziemy się leczyć antybiotykiem to będzie on leczył i narządy rozrodcze i gardło? czy gardło trzeba osobno zbadać?
W ogóle to ten wynik jest zły? czy nie najgorszy? co możecie powiedzieć o antybiogramie? jak to w ogóle jest z tą bakterią? sieje ogromne spustoszenie?
Za wszystkie porady, wskazówki bardzo dziękuję.