Śląsk: aż 1317 ciąż z rządowego programu leczenia niepłodności
: 16 lut 2016, o 12:20
Po wielu miesiącach starań Ministerstwo Zdrowia ujawniło dane dotyczące skuteczności rządowego programu in vitro. Program zaowocował ponad 10 tys. ciąż w całym kraju, z czego aż 1317 przypadło na Śląsk.
Po wielomiesięcznej batalii sądowej Ministerstwo Zdrowia zgodziło się udostępnić informacje dotyczące skuteczności rządowego programu in vitro. O ujawnienie danych z poszczególnych klinik od pewnego czasu zabiegało Stowarzyszenie "Nasz Bocian".
Dostępne od teraz statystyki pokazują, że finansowany przez resort zdrowia program poskutkował do tej pory aż 10 035 ciążami w całym kraju. Jednocześnie lekarze wykonali w klinikach w całym kraju 31 753 transferów zapłodnionych komórek jajowych. Średnia skuteczność takiego leczenia niepłodności w całym kraju wyniosła aż 32 proc.
- To bardzo dobry wynik zbiorczy w skali kraju, zważywszy na fakt, że dotyczy tak wielu ośrodków i przypadków zróżnicowanych medycznie. Oznacza to, że co trzeci transfer zapłodnionej komórki jajowej do macicy zakończył się ciążą pojedynczą lub mnogą - mówi dr Dariusz Mercik z Kliniki Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach, która realizuje program rządowy.
Na tym tle całkiem nieźle wypada Śląsk. Aż 13 proc. wszystkich ciąż, jakie powstały dzięki programowi przypada na ośrodki leczenia płodności w regionie. Na Śląsku dzięki wsparciu ministerstwa w 4 ośrodkach wykonano łącznie 4567 transferów, co zaowocowało 1317 ciążami, z czego 71 to ciąże mnogie.
W Klinice Gyncentrum z Katowic stosunek ciąż do liczby transferów wyniósł aż 34 proc. Oznacza to, że 1542 przeprowadzone transfery. zaowocowały w 518 ciążami, z czego 37 to ciąże mnogie. To jeden z najlepszych wyników w kraju, który jeszcze może być poprawiony, bo zabiegi przeprowadzone są do czerwca tego roku.
Co to oznacza w praktyce?
- Zważywszy na fakt, że parom w ramach dofinansowania przysługiwało do 3 transferów i w większości przypadków konieczne było wykorzystanie 2-3 prób, niemal każda terapia zakończyła się ciążą. W przypadku części par wystarczyła jedna próba, w innych przypadkach konieczne były kolejne transfery. Skuteczność tego typu terapii możemy dziś obliczyć na poziomie 80-90 proc. przy więcej niż jednej próbie, jak to miało miejsce w rządowym projekcie - mówi dr Dariusz Mercik.
Niestety opublikowane przez Ministerstwo Zdrowia wyniki można zacząć traktować jako podsumowanie całego projektu realizowanego w latach 2013-2016. W grudniu rząd zadecydował o wstrzymaniu finansowania dla projektu. Zastąpi go Narodowy Program Prokreacyjny, który nie zakłada wsparcia dofinansowania do tego typu terapii.
Po wielomiesięcznej batalii sądowej Ministerstwo Zdrowia zgodziło się udostępnić informacje dotyczące skuteczności rządowego programu in vitro. O ujawnienie danych z poszczególnych klinik od pewnego czasu zabiegało Stowarzyszenie "Nasz Bocian".
Dostępne od teraz statystyki pokazują, że finansowany przez resort zdrowia program poskutkował do tej pory aż 10 035 ciążami w całym kraju. Jednocześnie lekarze wykonali w klinikach w całym kraju 31 753 transferów zapłodnionych komórek jajowych. Średnia skuteczność takiego leczenia niepłodności w całym kraju wyniosła aż 32 proc.
- To bardzo dobry wynik zbiorczy w skali kraju, zważywszy na fakt, że dotyczy tak wielu ośrodków i przypadków zróżnicowanych medycznie. Oznacza to, że co trzeci transfer zapłodnionej komórki jajowej do macicy zakończył się ciążą pojedynczą lub mnogą - mówi dr Dariusz Mercik z Kliniki Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach, która realizuje program rządowy.
Na tym tle całkiem nieźle wypada Śląsk. Aż 13 proc. wszystkich ciąż, jakie powstały dzięki programowi przypada na ośrodki leczenia płodności w regionie. Na Śląsku dzięki wsparciu ministerstwa w 4 ośrodkach wykonano łącznie 4567 transferów, co zaowocowało 1317 ciążami, z czego 71 to ciąże mnogie.
W Klinice Gyncentrum z Katowic stosunek ciąż do liczby transferów wyniósł aż 34 proc. Oznacza to, że 1542 przeprowadzone transfery. zaowocowały w 518 ciążami, z czego 37 to ciąże mnogie. To jeden z najlepszych wyników w kraju, który jeszcze może być poprawiony, bo zabiegi przeprowadzone są do czerwca tego roku.
Co to oznacza w praktyce?
- Zważywszy na fakt, że parom w ramach dofinansowania przysługiwało do 3 transferów i w większości przypadków konieczne było wykorzystanie 2-3 prób, niemal każda terapia zakończyła się ciążą. W przypadku części par wystarczyła jedna próba, w innych przypadkach konieczne były kolejne transfery. Skuteczność tego typu terapii możemy dziś obliczyć na poziomie 80-90 proc. przy więcej niż jednej próbie, jak to miało miejsce w rządowym projekcie - mówi dr Dariusz Mercik.
Niestety opublikowane przez Ministerstwo Zdrowia wyniki można zacząć traktować jako podsumowanie całego projektu realizowanego w latach 2013-2016. W grudniu rząd zadecydował o wstrzymaniu finansowania dla projektu. Zastąpi go Narodowy Program Prokreacyjny, który nie zakłada wsparcia dofinansowania do tego typu terapii.