Węzeł chłonny - proszę o pomoc
: 4 mar 2016, o 16:00
Witam. Jestem tu nowa i proszę o pomoc. Mam 27 lat.
W ostatnim tygodniu stycznia miałam zapalenie oskrzeli. Brałam amoksiklav przez 7 dni, później po 3 dniach przerwy lekarz zapisał jeszcze azitrolek 500 - 3 tabletki. W czasie choroby tuż za uchem wyczułam małą twardą kulkę. Pomyslałam, że to węzeł chłonny. Po zakończeniu leczenia zrobiłam badania krwi - morfologię z rozmazem, OB, CRP. Wszytskie wyniki w normie. Nie dawało spokoju, więc udałam się do laryngologa, który stwiersził, że to malutki węzełek,ale nie jest powiększony tylko wyczuwalny (na oko pani laryngolog ma on max ok 0,5 cm). Czasami pobolewało, więc zrobiłam usg -w opisie "w okolicy zausznej, wzdłuż naczyń szyjnych widocznych kilka węzłów chłonnych do 8mm o charakterze odczynowym". Pani radiolog powiedziała, że węzły nie są powiększone i być może są efektem przebytej infekcji. Odczekałam 2 tygodnie, zrobiłam usg u innego radiologa - w opisie "węzły chłonne niepowięksozne, ślinianki przyuszne niepowiększone - usg w normie". Minęły 2 miesiące, nadal czuję tą kulkę, tydzień temu powtórzyłam te same badania krwi i nadal wszystko w normie. Bardzo się denerwuję tym węzłem, nie daje mi on spokoju, mimo, że lekarz rodzinny, laryngolog i 2 radiologów zapewnia, że nie ma powodów do niepokoju. Laryngolog stwierdził, że węzełek może pozostać już na zawsze i zwłóknieć.
Czy możliwe, aby ten węzeł z odczynowego przerodził się w nowotworowy? Czy mam powody do niepokoju? Jestem osobą, która strasznie martwi się wszytskim, o swoje zdrowie szczególnie:((((( Czy to już objawy hipochondrii? Proszę pomóżcie.....
W ostatnim tygodniu stycznia miałam zapalenie oskrzeli. Brałam amoksiklav przez 7 dni, później po 3 dniach przerwy lekarz zapisał jeszcze azitrolek 500 - 3 tabletki. W czasie choroby tuż za uchem wyczułam małą twardą kulkę. Pomyslałam, że to węzeł chłonny. Po zakończeniu leczenia zrobiłam badania krwi - morfologię z rozmazem, OB, CRP. Wszytskie wyniki w normie. Nie dawało spokoju, więc udałam się do laryngologa, który stwiersził, że to malutki węzełek,ale nie jest powiększony tylko wyczuwalny (na oko pani laryngolog ma on max ok 0,5 cm). Czasami pobolewało, więc zrobiłam usg -w opisie "w okolicy zausznej, wzdłuż naczyń szyjnych widocznych kilka węzłów chłonnych do 8mm o charakterze odczynowym". Pani radiolog powiedziała, że węzły nie są powiększone i być może są efektem przebytej infekcji. Odczekałam 2 tygodnie, zrobiłam usg u innego radiologa - w opisie "węzły chłonne niepowięksozne, ślinianki przyuszne niepowiększone - usg w normie". Minęły 2 miesiące, nadal czuję tą kulkę, tydzień temu powtórzyłam te same badania krwi i nadal wszystko w normie. Bardzo się denerwuję tym węzłem, nie daje mi on spokoju, mimo, że lekarz rodzinny, laryngolog i 2 radiologów zapewnia, że nie ma powodów do niepokoju. Laryngolog stwierdził, że węzełek może pozostać już na zawsze i zwłóknieć.
Czy możliwe, aby ten węzeł z odczynowego przerodził się w nowotworowy? Czy mam powody do niepokoju? Jestem osobą, która strasznie martwi się wszytskim, o swoje zdrowie szczególnie:((((( Czy to już objawy hipochondrii? Proszę pomóżcie.....