Badania medyczne na zwięrzętach - ryby zamiast myszy
: 31 mar 2016, o 09:57
Niepozorna rybka - danio pręgowany - może zastępować szczury, myszy i muszki w eksperymentach. Pomaga naukowcom zrozumieć m.in. mechanizmy ludzkich chorób - nawet psychicznych. Duża hodowla takich rybek używanych do celów badawczych działa w Warszawie.
Danio pręgowany to niewielka ryba. Obok muszek owocowych, myszy czy szczurów jest popularnym organizmem modelowym stosowanym w nauce.
W Międzynarodowym Instytucie Badań Molekularnych i Komórkowych w Warszawie od kilku lat istnieje Pracowania Hodowli Danio Pręgowanego. W 470 zbiornikach hodowanych jest na razie 40 linii tych ryb. Dzięki badaniom na tych zwierzętach można poznawać mechanizmy różnych chorób i opracowywać różnego rodzaju terapie, służące leczeniu ludzi.
Jak zaznacza prof. Lilianna Solnica-Krezel z Washington University School of Medicine w USA, stosowanie danio pręgowanego zamiast innych zwierząt doświadczalnych ma wiele zalet. Rybki przede wszystkim rozwijają się na zewnątrz matki, a zarodki są przezroczyste. Poza tym z samicy można uzyskać nawet 1000 zarodków w ciągu jednego dnia.
- Teraz już wiemy dosyć dokładnie, że ok. 70 proc. ludzkich genów ma swoje odpowiedniki w genomie rybim. Genetycznie jesteśmy bardzo podobni. Jeśli myślimy o dorosłej rybce, nie jest ona tak podobna do dorosłego człowieka, ale gdybyśmy patrzyli na ludzki zarodek i zarodek rybi, to są one do siebie niezwykle podobne - porównuje Solnica-Krezel.
Dyrektor MIBMiK prof. Jacek Kuźnicki dodaje, że na embrionach ryby można szybko zrobić wiele testów przesiewowych i stwierdzić, który związek chemiczny ma potencjał jako lek. Kolejną zaletą badań na danio jest to, że podawanie związków o potencjale leczniczym jest łatwiejsze niż podawanie ich ssakom - leki można podawać bezpośrednio do wody.
Badania nad rybkami danio prowadzi prof. Ewa Snaar-Jagalska z holenderskiego Universiteit Leiden. - Dzięki pomocy genetyki możemy zrobić embriony, które np. mają żyłki, które przy odpowiednim oświetleniu potrafią świecić na zielono. Są również linie ryb, które mają np. świecące komórki immunologiczne - opowiada.
Jak dodaje, rybom można np. wszczepiać ludzkie komórki rakowe, znakować je innym kolorem i oglądać rozwój raka na poziomie komórkowym albo np. badać interakcje tych komórek z komórkami immunologicznymi i komórkami, tworzącymi żyły. Jak wyjaśnia badaczka, w niektórych przypadkach wzrost żył jest pierwszym etapem bardzo niebezpiecznej fazy rozwoju raka.
Z kolei prace prof. Kuźnickiego dotyczą chorób neurodegeneracyjnych. Jego zespół bada teraz - przy wykorzystaniu ryb danio - mechanizmy rodzinnej postaci choroby Parkinsona. Ale w planach badacze mają już tworzenie modeli chorób psychicznych - m.in. choroby dwubiegunowej.
Naukowcy - jak opowiada prof. Kuźnicki - są w stanie uzyskać ekspresję pewnych białek świecących w określonych komórkach mózgu. Badacze uważają, że dzięki tym białkom podejrzą pewne mechanizmy prowadzące do choroby dwubiegunowej. Prof. Kuźnicki opisuje, że rybki z objawami choroby dwubiegunowej miewają objawy euforii, ale też objawy depresji, co można poznać np. po tym, że nie są aktywne i szukają schronienia.
Danio pręgowany to niewielka ryba. Obok muszek owocowych, myszy czy szczurów jest popularnym organizmem modelowym stosowanym w nauce.
W Międzynarodowym Instytucie Badań Molekularnych i Komórkowych w Warszawie od kilku lat istnieje Pracowania Hodowli Danio Pręgowanego. W 470 zbiornikach hodowanych jest na razie 40 linii tych ryb. Dzięki badaniom na tych zwierzętach można poznawać mechanizmy różnych chorób i opracowywać różnego rodzaju terapie, służące leczeniu ludzi.
Jak zaznacza prof. Lilianna Solnica-Krezel z Washington University School of Medicine w USA, stosowanie danio pręgowanego zamiast innych zwierząt doświadczalnych ma wiele zalet. Rybki przede wszystkim rozwijają się na zewnątrz matki, a zarodki są przezroczyste. Poza tym z samicy można uzyskać nawet 1000 zarodków w ciągu jednego dnia.
- Teraz już wiemy dosyć dokładnie, że ok. 70 proc. ludzkich genów ma swoje odpowiedniki w genomie rybim. Genetycznie jesteśmy bardzo podobni. Jeśli myślimy o dorosłej rybce, nie jest ona tak podobna do dorosłego człowieka, ale gdybyśmy patrzyli na ludzki zarodek i zarodek rybi, to są one do siebie niezwykle podobne - porównuje Solnica-Krezel.
Dyrektor MIBMiK prof. Jacek Kuźnicki dodaje, że na embrionach ryby można szybko zrobić wiele testów przesiewowych i stwierdzić, który związek chemiczny ma potencjał jako lek. Kolejną zaletą badań na danio jest to, że podawanie związków o potencjale leczniczym jest łatwiejsze niż podawanie ich ssakom - leki można podawać bezpośrednio do wody.
Badania nad rybkami danio prowadzi prof. Ewa Snaar-Jagalska z holenderskiego Universiteit Leiden. - Dzięki pomocy genetyki możemy zrobić embriony, które np. mają żyłki, które przy odpowiednim oświetleniu potrafią świecić na zielono. Są również linie ryb, które mają np. świecące komórki immunologiczne - opowiada.
Jak dodaje, rybom można np. wszczepiać ludzkie komórki rakowe, znakować je innym kolorem i oglądać rozwój raka na poziomie komórkowym albo np. badać interakcje tych komórek z komórkami immunologicznymi i komórkami, tworzącymi żyły. Jak wyjaśnia badaczka, w niektórych przypadkach wzrost żył jest pierwszym etapem bardzo niebezpiecznej fazy rozwoju raka.
Z kolei prace prof. Kuźnickiego dotyczą chorób neurodegeneracyjnych. Jego zespół bada teraz - przy wykorzystaniu ryb danio - mechanizmy rodzinnej postaci choroby Parkinsona. Ale w planach badacze mają już tworzenie modeli chorób psychicznych - m.in. choroby dwubiegunowej.
Naukowcy - jak opowiada prof. Kuźnicki - są w stanie uzyskać ekspresję pewnych białek świecących w określonych komórkach mózgu. Badacze uważają, że dzięki tym białkom podejrzą pewne mechanizmy prowadzące do choroby dwubiegunowej. Prof. Kuźnicki opisuje, że rybki z objawami choroby dwubiegunowej miewają objawy euforii, ale też objawy depresji, co można poznać np. po tym, że nie są aktywne i szukają schronienia.