4lata temu w wyniku uderzenia piłką zaczęło mi klikać w SSŻ. Zaraz po tym poszłam do lekarza rodzinnego, jednak był on niedoinformowany i stwierdził, że nic nie można zrobić. Dopiero niedawno pani stomatolog poleciła mi bym udała się do poradni chirurgii twarzowo-szczękowej. Lekarz stwierdził, że to przez mój zły zgryz. Potem wysłał mnie na rtg. Po obejrzeniu od razu zapytał "A więc, co to był za uraz?". Musiałam znów opowiedzieć o tym. Okazało się, że doszło do złamania elementu tego stawu i źle się to zrosło. Lekarz stwierdził, że najpierw powinnam udać się do ortodonty, teraz czekam na wizytę, ale jeśli ortodonta powie by naprawic najpierw staw... Powiedział też, że prawdopodobnie już za późno by cokolwiek zrobić. Często to mnie boli, a potem zaczyna tez głowa. Mam uczucie ciągłego napięcia w stawie. Wczesniej raz na jakis czas a teraz codziennie. Czuję się jak babcia, a dopiero za kilka miesiecy skoncze dopiero 18lat.
CZY MOŻNA TO JAKOŚ NAPRAWIĆ?
Jest to uciążliwy uraz, nie mogę np ugryźć jabłka, muszę ukroić plasterek.