Witam. Chciałbym się zapytać o moją "dolegliwość" lewego ucha. Mianowicie od jakiegoś czasu (ok. 3 tygodnie). przy schodzeniu ze schodów czy skakania mam dziwny odgłos w uchu (jakby woda tam była i uderzała o coś, albo się ucho na ułamek sekundy delikatnie zatykało i odtykało lub coś tam stukało). Ciężko mi to jakoś logicznie opisać. Nie mam żadnych dolegliwości poza opisanymi. Ostatnio (od jakichś trzech miesięcy) często chodzę na basen i raz mi się dosyć przytkało akurat to ucho po wyjściu z basenu - nie chciała wylecieć woda, więc to niestety zlekceważyłem. Jeśli to ważne to mam 15 lat.
Prosiłbym o napisanie czy to coś poważnego i co to w ogóle jest.
Sądzę że w uchu jest woda,być może woskowina hamuje odpływ,być może wytworzył się stan zapalny ale raczej woda w uchu.Trzeba sprawdzić czy czasem nie doszło do urazu błony bębenkowej.
Proszę po skakać na jednej nodze z głową skierowaną w dół(od strony tego ucha)
Niestety, nic nie chce wylecieć. Byłem wczoraj u lekarza rodzinnego i po badaniu oftalmoskopem nic niepokojącego nie zauważył. Ma ktoś jeszcze jakiś pomysł? Ewentualnie czego mogę się spodziewać jutro u laryngologa?