badania genetyczne
: 31 maja 2017, o 13:01
Witam,
jak juz pisałam we wcześniejszych wątkach, mój syn ma stwierdzone spodziectwo. Po badaniach genetycznych endokrynolog wyjaśniła nam, że choroba spowodowana jest brakiem genu SF1. Również ja z mężem przeszliśmy badania. 2 dni temu mój mąż był w szpitalu z synem na pobraniu krwi i wtedy przyszła pani endkrynolog z wynikami. Problem w tym, że mieszkamy w Belgii a mąż średnio mówi po angielsku (zawsze bierzemy tlumacza na powazniejsze wizyty) i zrozumiał on tylko, że to ja mam jakąś mutacje genów i to dlatego nasz syn jest chory
lekarka powiedziała również że kobiety takie jak ja bardzo szybko mają menopaze i jest bardzo duze prawdopodobienstwo że nastepne dziecko jesli bysmy palnowali rwoniez bedzie chore. Czy jest ktos kto wyjaśniłby mi co to za mutacja, co mi jest? Bo sama szukałam odpowiedzi w internecie, ale nie znam sie kompletnie i naprawdę już różne "przypadłości" podejrzewam u siebie. Wizytę w poradni genetycznej mamy dopiero za 2 tyg
w załączniku wysyłam wyniki.
jak juz pisałam we wcześniejszych wątkach, mój syn ma stwierdzone spodziectwo. Po badaniach genetycznych endokrynolog wyjaśniła nam, że choroba spowodowana jest brakiem genu SF1. Również ja z mężem przeszliśmy badania. 2 dni temu mój mąż był w szpitalu z synem na pobraniu krwi i wtedy przyszła pani endkrynolog z wynikami. Problem w tym, że mieszkamy w Belgii a mąż średnio mówi po angielsku (zawsze bierzemy tlumacza na powazniejsze wizyty) i zrozumiał on tylko, że to ja mam jakąś mutacje genów i to dlatego nasz syn jest chory